Gdy tylko PiS złożył wniosek o konstruktywne votum nieufności dla rządu Tuska - zaczęły się obietnice tego ostatniego, dotyczące zmian w rządzie; prawda - miały to być, jak pisała "Rzplita", zmiany "nieduże ale ciekawe i konieczne". No i je mamy... Rzeczywiscie - "ciekawe" i "konieczne" - "góra" urodziła mysz", a właściwie - szczura; o tym - dalej...
Pytanie - dlaczego teraz? Może minister Arabski, który jeszcze dośc długo będzie czekał na wyjazd do Madrytu, będzie mógł ten czas wykorzystać na naukę: a) podstaw j. hiszpańskiego? b) doskonalenie angielskiego? c) podstaw dyplomatycznego savoir-vivre'u ? Prawie wszyscy "fachowcy" Tuska uczą się w marszu... , jak sie to mówiło za "komuny" - "na własnych błędach", a nie - na uczelniach"... ,
A wracając do "szczura"...
Otóż jest to osobnik, który wiele lat temu zaznaczył się na scenie publicznej tym, że zaczął podgryzać neo-jagiellońską strategię polityki zagranicznej Polskiego Państwa, na rzecz orientacji pro-moskiewskiej; pamiętam jego artykuł, który postulował taką reorientację, która zresztą jest juz od wielu lat realizowana, a w szczególności - od słynnego spotkania Tuska z Putinem i Katastrofy Smoleńskiej.
Teraz Pan Sienkiewicz doszlusowuje do "kompanii", obejmującej wspomnianego wyżej premiera, jego ministra SZ, Prezydenta Polski, jego doradcę - rosyjskiego "agenta wpływu" - Kuźniara, a nawet mego starego współpracownika z tzw. "podziemia", Henryka Wujca, który przez lata "grał na Kijów", a który teraz, jako doradca Prezydenta, zapomniał kim był.
Teraz jest szansa, że dwa "bratnie", "zaprzyjaźnione" państwa, III RP i FR Putina, będą współpracowały i "przyjaźniły się" już nie tylko dyplomatycznie, politycznie i gospodarczo - ale także na poziomie wiadomych służb...
Tusk dotrzymał słowa: juz dawno była to "zmiana ciekawa i, szczególnie, konieczna..."
Oj, przewraca się Pan Henryk Sienkiewicz w grobie, "patrząc na te czasy", i na swego (chyba) prawnuczka!
A my będziemy musieli po tej "kompanii" długo sprzątać - jeśli Historia da nam taką szansę; bo po Targowicy jej nie dostaliśmy...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)