Ci co chcą widzieć to, co się dzieje w polskiej polityce mogli i wciąż mogą obserwować - mimo wszystkie zabiegi cenzorskie, które uruchomili i wciąż podejmują, od kilku miesięcy, rzadzący III RP "komedianci" i usłużni wobec nich "me(r)dianci" - jaki cyrk czy kabaret urzadzają nam ci, którzy żyją za nasze pieniądze i którzy poprzysięgli sobie, że nie oddadzą ani przysłowiowego grosza z tego, co inkasują za swoje "próżniacze zabawy". Nie będę ich cytował bo, od lewa do prawa, mają okazję prezentować w mediach swoje kąśliwe i ironiczne, mniej lub bardziej chamskie uwagi, dla których można znaleźć "wspólny mianownik" : "huzia na prof. Glińskiego i Jego ekipę. My się demokracji nie boimy, my jesteśmy jej wcieleniem i my nią sterujemy".
Brawo, dzieci i uczniowie Putina! Z kim przestajesz - takim się stajesz!
Byłem tam więc spróbuję Państwu przekazać, jak rysuje się strategia walki z prof. P.Glińskim i Jego ekipą, zasygnalizowana w wystąpieniach dsejmowych Tuska i szefa Klubu Parlamentarnego PO.
Nie będąc zdolnym do podjęcia merytorycznej dyskusji z kilkunastoma zarzutami składajacego wniosek o konstruktywne votum nieufnosci, prezesa PiS, J.Kaczyńskiego o łamanie Konstytucji RP - ten ostatni usiłował podjąć kontr-ofensywę w duchu": kłamiecie (szczegółów nie podał) oraz burzycie ustabilizowaną demokrację i łamiecie jej reguły! Nie był przy tym w stanie podjąć polemiki z diagnozą sytuacji w Polsce A.D.2013, przedstawioną przez prof. Glińskiego i oipisujacą 10 wymiarów kryzysu, którego jesteśmy ofiarami, ani z Jego propozycjami działań we wszystkich tych wymiarach, ani, tym bardziej, z 12 zarzutami sformułowanymi przez J.Kaczyńskiego wobec owoców 5 lat rządów koalicji PO-PSL, wciąż "pod batutą" tego samego, kiepskiego "dyrygenta".
Muszą Państwo przyznać - jak na uznanego propagandystę czyli "piarowca" - coś tu nie gra... Czyżby, jak mawia F. Kiepski, "zatkało kakao"?
Pomagier Tuska, który juz chyba nie wie i nie słyszy co mówi, że przedsięwzięcie czy misja prof. Glińskiego to "prowokacja" (sic!), a więc On i członkowie Jego ekipy - to "prowokatorzy". To zresztą w duchu wypowiedzi doradcy Prezydenta III RP, "strażnika Konstytucji", "najgłupszego profesora", Nałęcza, który kilka dni temu powiedział w telewizji, że misję prof. Glińskiego skończy wielkie "bum". Czyżby groźby karalne, podlegające skądinąd kodeksowi karnemu...
Z drugiej strony - czyżby próby terroru psychicznego, pod hasłem: nie popierajcie tych "burzycieli demokracji" i "prowokatorów"!
Dzisiaj zobaczymy, kto mu uległ...
Ten sam "pomagier", chyba mający kłopoty i z patrzeniem, i słuchaniem, mówiący zresztą także bełkotliwie - insynuował, że prof.P.Gliński to narzędzie w rękach J.Kaczyńskiego, który rządziłby "z tylnego siedzenia".
Ot i tyle pomysłów składających się na "strategię obronną" tego wyalienowanego cyrku czy kabaretu pod nazwą "Polski Parlament", który utracił nie tylko zdolność myślenia o przyszłosci Polski ale nawet rozbawiania publiczności...
I jeszcze ciekawostka: Gdy siedzieliśmy z prof. P.Glińskim na galerii Sejmu, oklaskując fragmenty wystąpienia J. Kaczyńskiego - podszedł do nas sejmowy strażnik i powiedział: nie wolno klaskać! Zamurowało nas - czyżby specjalne zarzadzenie "Laski Marszałkowskiej"?
Pamiętają Państwo ZOMO-wca z filmu "Rozmowy Kontrolowane", krzyczącego: "nie czytać, nie czytać!", gdy rozsypano ulotki...
PS. Jak się o tym mówi w TVN i TVP?
Otóż dzisiaj wciąż jeszcze "trzymający klasę" red. Rymanowski pozwolił prof. P.Glińskiemu przez kilka minut powiedzieć o tym, co myśli o tej pierwszej, narazie porzegranej rundzie, i o dalszych Jego zamiarach...
Ale w TVP (Informacje(sic!) taka blond-kretynka (przepraszam ale nie mogę inaczej), 40 letnia "pannica" o infantylnej mentalności sportowej "kibolki", poświęciła Panu prof. 7 minut (media publiczne!), zadając dwukrotnie to samo pytanie: czy Profofesor nie czuje się wykorzystywany? Wygląda na to, ze ona ciągle czuje się wykorzystywana...Jak i przez kogo?... O programowym przemówieniu prof. Glińskiego nie słyszała, no i, oczywiscie, nie czytała... Kto ją oceni i wyrzuci za te kwalifikacje i dokonania? Czy mamy z naszych abonamentów - głównie emerytów i rencistów - opłacać jej infantylny bełkot i wątpliwej klasy kokieterię?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)