Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
357
BLOG

Gryzonie wszystkich krajów - podgryzajcie!

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Nasza część Świata, w ten czy inny sposób chrześcijańska,  przeżywa wydarzenia, które już mają spore znaczenie i dla nas, i dla wyznawców innych treligii i Bogów, a mogą mieć znaczenie - a  nawet wstrząsnąć! -  zarówno tą naszą częścią, jak i innymi obszarami. Pontyfikat Polskiego Papieża, Pielgrzyma, który docierał, fizycznie i ze Słowem,  do najdalszych zakatków ludzkiego świata, wytworzył pewne wyobrażenia i oczekiwania Służby Bogu  i Człowiekowi, przed którymi stoi, i z którymi będzie się musiał liczyć Nowy Biskup Rzymu. I stara się On od pierwszej chwili swojej posługi przekazywać gesty i sygnały, na które niecierpliwie oczekują wierni i... niewierni.

Ci pierwsi, po chwili wahania, okazują niemal powszechną radość i optymizm, ktore emanują z Człowieka reprezentującego współnotę i instytucję, ktora powinna być wcieleniem dwóch istotnych cech - czy nawet ich dwojakiego syndromu - z jednej strony, miłosci i opiekuńczości, z drugiej zaś - siły i ofensywności, które od dwóch tysięcy lat pozwoliły ogarnąć znaczacą część świata i ludzkości.

Ci drudzy, jkak zwykle, niemal odruchowo, bez chwili wahania rzucili się, jak tytułowi gryzonie (krety, szczurki, myszy itp.) do czynienia tego, czym się zajmują od dawna, rzekłbym - od zawsze - tzn. do podgryzania korzeni miłości, troskliwości, siły i ekspansji, które charakteryzują tę najmocniej zakorzenioną, narodową ale i miedzynarodową wspólnotę-instytucję, spajaną pewnymi istotnymi wartościami i zdolną zarówno do ofensywy, jak i do skutecznej obrony Okopów Świętej Trójcy, jakże często wyśmiewanych...

Teraz wywlekają jakieś rzekome ślady czy raczej "poszlaki" grzechów Nowego Papieża, wywodzących się z czasów, które były w Jego Ojczyźnie, Argentynie, niemal równie dramatyczne jak w naszym Kraju, a czasami nawet bardziej dramatyczne, bo pod względem stopnia zezwierzęcenia militarystów niektóre kraje Ameryki Płd. przewyższały Polskę - pomijając czasy bierutowsko-stalinowskie czy rzezie poznańsko-gdyńsko-gdańsko-szczecińskie, z lat 1956 i 1970 ; a gdy pojawiają się natychmiastowe zaprzeczenia tych rzekomych "grzechów" -  dalej puszczają w obieg te same ślady i "poszlaki"...

Jaki mozna znaleźć sposób dla tych "gryzoni", których oczekiwania nie zostały spełnione przez ten naprawdę natchniony wybór? Pozostawiam odpowiedź moim Czytelnikom...

I jeszcze jeden fakt, chyba skrzętnie przemilczany przez niemal wszystkich komentatorów. Jako człowiek żyjący dość długo pamiętam, że Ojczyzna Nowego Papieża była jedną z pierwszych ofiar idei  tzw. "Chicago Boys" czyli neoliberałów, idei zaaplikowanych do reformowania i "ratowania" tamtejszej gospodarki; czy przypadkiem nie działał tam J.Sachs, inspirator naszej  "szokowej terapii", kojarzonej z L. Balcerowiczem. W rezultacie tych reform pojawiły się miliony nędzarzy - gdzieś mignęła we wiadomosciacvh cyfra 30,0% Argentyńczyków zyjących obecnie w biedzie, a przeciez kiedyś był to bogaty kraj, do  której Polacy emigrowali "za chlebem"...

Księża i biskupi Argentyny zareagowali na tę biedę inaczej niż spora część polskiej koscielnej hierarchii, której idee neoliberalizmu przypadły do gustu, tak samo, jak członkom komunistycznej nomenklatury, podlegajacej uwłaszczeniu. Jest jeszcze szansa, że obecnie, gdy dalekosiężne skutki gospodarcze i społeczne neoliberalizmu i pokrewnych mu koncepcji zaczynają się w Polsce materializować, i gdy na czele Kościoła Powszechnego staje Człowiek, który podobnie jak Jan Paweł II nie zamierza podporządkować praw ludzkich, szczególnie praw ludzi biednych - prawom rynku, przychodzi czas na rehabilitację.

Nie oczekuję tego od Ojca Sowy z TVN 24...

 


 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości