Jak po kazdym wydarzeniu tak i teraz - po Platformie Oburzonych "blogo-sfora" się ożywiła: kpiny, drwiny, "podśmiechujki", insynuacje, prymitywne napaści itp. Krótko mówiąc - nic nowego pod słońcem, żadnych prób zrozumienia tego co sie dzieje; także komentatorzy z establishmentu: Zbigniew Janas, kiedyś, bardzo dawno temu, działacz, dzisiaj rentier, ulubieniec salonów - to nic popważnego, ot, jacys "opóźnieni", nie załapali się na "kwawą walkę", którą on kiedys prowadził. Nałęcz, "najgłupszy profesor III RP" - ot, zwyczajna demokracja, jedni mówią mądrze, inni głupio...
Pojechałem, przez dwie godziny wysłuchałem połowy wystąpień i prezentacji. Owszem, objawila się jakaś "sekta wielbicieli JOW-ów", chyba uczniów i wyznawców prof. A.Z. Kamińskiego, tego, który ostatnio uspokajał Tuska, że prof. P.Gliński nie zamierzał zrobić nic poważnego...Wierzą, że wprowadzenie JOW-ów natychmiast uzdrowi sytuację... Jeszcze inni wierzą w nauki jakiegoś tajemniczego profesora, to też chyba jakaś sekta. Ale to tylko margines...
Wołanie pozostałych, spontaniczne i nie skoordynowane, autentyczne wołanie ludzi, głównie w średnim wieku i młodych, to wołanie o prawo i przestrzeganie prawa w zyciu publicznym, społecznym, politycznym; to wołanie o Państwo, własne Państwo, które wreszcie przestanie być opresorem i prześladowcą, gnębicielem swoich obywateli, którego funkcjonariusze: policjanci, sedziowie, prokuratorzy, urzędnicy itp. przestaną pogardzać "maluczkimi", uszanują ich godność i prawa, zaczną traktować jak ludzi, może nawet jak obywateli, a nie - jak poddanych i jakieś "pomioty"...
Nawet nie tak wielu było takich, którzy mówili o bezrobociu, bezdomności czy biedzie.
Natomiast Polacy gorąco pragną przegonić swoich "okupantów" i "gnębicieli"... "k je...ni materi"! Jak narazie - chcą głównie tego...
PS. Wytrzymałem ok. 2 godzin czyli jakieś 50 tego rodzaju wystąpień i wyszedłem; nie sadzę by ta druga ich połowa, nazywająca także stowarzyszenia, quasi-instytucje, ugrupowania i grupy, na ogół z określeniem "pokrzywdzeni" w swojej nazwie, różniła się w sposób zasadniczy od tej pierwszej. Takiej "niepodległej" żeśmy się doczekali, za sprawą tych naszych "bojowników" w rodzaju Zbigniewa Janasa...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)