Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
207
BLOG

Czego przestaliśmy się wstydzić w tej III RP, c.d.

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Napisałem na tym blogu, jakiś czas temu, notkę, pod tym samym  tytułem, poświęconą "post-komunistycznym świętym krowom", głównie rodzaju męskiego, ktore bezkarnie i bez ograniczeń "hasają" po III RP, a szczególnie po jej mętno-streamowych mediach;  notka pozostała  bez żadnego komentarza ze strony Czytelników...

Aliści, dzisiaj dostałem nieoczekiwany komentarz od osobnika, który na pewno mojej notki nie  czytał, i który ani na chwilę nie wstydzi się przyjmować w swoim studio całych stad owych "świętych krów", bliskich krewnych  - ideologicznie - towarzyszy z Korei Północnej...

Otóż po wystąpieniu w TVN 24 posła PiS, Brudzińskiego, zakończonym frazą, że "jesteśmy dumni z tego, że kultywujemy pamięć tych Polaków, którzy zginęli pod Smoleńskiem", ówże "gwiador" wspomnianego kanału, niejaki Jarosław Kuźniar, dość nieoczekiwanie burknął coś w rodzaju: "A my co, mamy się (tylko) wstydzić?" (obie wypowiedzi są niedokładne ale oddają, jak sądzę, sens tej wymiany myśli)...

Przyszło mi w tym momencie do głowy, że nawet u tego "łańcuchowego psa post-komunizmu" kołacze się gdzieś "cień" wyrzutów sumienia z tytułu tego co on i jemu podobni członkowie post-komunistycznej sfory "mediantów" wyczyniali i wyczyniają w "swoich" mediach  przed i po tej strasznej Smoleńskiej Tragedii... Może zadziałał mechanizm określany przysłowiem: "uderz w stół a nożyce się odezwą"? Może ale mogę się, oczywiście, mylić...

A swoja drogą, jakaż się tu rysuje konsekwentna  "sztafeta pokoleń": synowie i córki tych, którzy przez kilkadziesiąt lat zaprzeczali stalinowskiemu "autorstwu" zbrodni popełnionej w Katyńskim Lesie, na przedstawicielach polskiej elity, głównie oficerach, przejęli niemal bez wahania i jakiegokolwiek oporu pałeczkę kłamstwa, fałszu i hipokryzji po swoich ideowych poprzednikach i codziennych "medialnych klientach"!!!  I jedni, i drudzy niemal codziennie występują bądź jako zaprzysięgli przeciwnicy poszukiwań prawdy o tym, co się wydarzyło 10 kwietnia 2010 roku  pod Smoleńskiem  bądź wręcz jako rzecznicy "kremlowskiej" prawdy o tych wydarzeniach...

PS. Jak obrzydliwe okazuje się - w świetle tego, co się stało tego strasznego dnia - wypominanie przez wielu polityków, na czele ze S.Niesiołowskim, i mediantów, symbolizowanych przez M.Olejnik, przegranych wyborczych PiS-u po tej dacie i po wydarzeniu, które każdą inną partię mogło doprowadzić do całkowitej dezorganizacji i upadku!!! Liderzy PiS na tego rodzaju "zaczepki" na ogół nie mówią ani słowa. A przecież ci, którzy, prawdopodobnie, planowali tamto uderzenie, po rosyjskiej i polskiej stronie, wiedzieli w kogo przede wszystkim uderzają...

Pisałem o tym w moim "Anty-Raporcie o Tragedii Smoleńskiej" na tym blogu, prawie dwa lata temu; postanowiłem ten "Anty-raport" jeszcze raz przypomnieć w 3-cią Rocznicę tej Tragedii...

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości