Wczoraj w telewizji minister SZ polskiego rządu pochwalił się, że jego urzędnicy zaczęli akcję napędzania polskich emigrantów zarobkowych do powrotu do Polski, jak rozumiem - w 10 rocznicę naszego wejścia do UE. Być może dostał instrukcję od swoich zachodnich zwierzchników, może już Europa nie potrzebuje tej naszej "siły roboczej"? Było nie było - już trochę ich wykorzystano. No a w Polsce podobno przybyło 80 tyś. miejsc pracy; oszałamiające?
To można różnie oceniać - ale nie o to chodzi. Otóz przy okazji usłyszałem z ust "polskiego" ministra coś takiego:
niech wracają (emigranci) do kraju, niech (uwaga!) tam płacą swoje podatki...
Skąd i w czyim imieniu "nadaje" ten "polski" minister zwracajac się do polskich emigrantów?
Może jakieś służby mogłyby zbadać, skąd się w polskim rządzie wziął facet o takiej dziwnej tożsamości?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)