Wysłuchałem przed chwilą "Kropki nad i", w której celebryta i rentier Wladek Frasyniuk uznał i ogłosił, że zaproszony przez władze Wrocławia na tamtejszy Uniwersytet niejaki prof. Zygmunt Bauman wychowywał polską opozycję, jak rozumiem - antykomunistyczną. Jako człowiek, który już w latach 60 śledził karierę tego "komucha" - pogardzanego przez ogromną większość wykładowców i studentów Wydziału Filozoficznego UW (z którego bezpowrotnie zostałem wyrzucony w kwietniu 1968 roku) słuchałem słów tego dzisiejszego "autorytetu" - nie wiem z jakiego tytułu, poza tym, że podobno był w stanie wojennym torurowany przez SB-eków - ze zdumieniem i ...rozpaczą.
Przecież ten komuch, uczestniczacy w mordowaniu Polaków-patriotów i/lub szkolący do tego, z nadania NKWD, żołnierzy KBW i funkcjonariuszy UB, trwał i trwa całe życie w przekonniu, że czynił dobrze narzucając Polsce i Polakom jeden z najbardziej zbrodniczych systemów XX wieku - komunizm.W 1968 roku gen. Jaruzelski, wspólnie z gen. Moczarem, wypchnęli go z Polski - nie wiem, z jakich powodów; może Moskwa poleciła im wpuścić go w zachodni "obieg intelektualny", co mu się zresztą bardzo udało. Teraz, jako lewicowy guru, powraca do Polski, na jaką cholerę, żeby zatruwać neo-marksizmem polską młodzież?
Panie Władku: jak się nie ma pojęcia o tym, co się mówi - trzeba milczeć! Kto Pana zatruł taką trucizną?
Jeśli tzw. przywódcy i bohaterowie I Solidarności opowiadają dzisiaj w polsko-języcznej telewizji, stworzonej przez byłych komuchów, takie bzdury jak Pan, to kto wydobędzie Polaków i Polskę z tego bagna, w które zostali (została) wciągnięci w tzw. III RP? Będzie musiała to zrobić ta "hołota", która przyszła na spotkanie z byłym funkcjonariuszem NKWD, potem UB-ekiem, a obecnym lewicowym "guru", i która, jako jedyna , reprezentuje obecnie Polski Naród. Co się z Panem stało, pod wpływem takich ludzi, jak18-letni członek PZPR-u, B.Gieremek? Gdzie Pan zgubił swoje sumienie lidera Solidarności?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)