Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
322
BLOG

III RP czyli Himalaje Hipokryzji i Pireneje Pogardy

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

To, co charakteryzuje kulturę polityczną III RP, a szczególnie jej ostatni okres,  poza permanentną agresją, która odrzuca od polityki co najmniej połowę potencjalnych wyborców, to wszechogarniająca hipokryzja, której nasilające się ślady coraz bardziej są widoczne na twarzach "plujów" czyli rzeczników rządzącej koalicji, w miarę jak traci ona grunt pod nogami. Szczególnie dotknięte tą cechą sa twarze kobiet reprezentujących PO, a więc takich pań jak Gronkiewicz-Waltz, Kidawa- Błońska, Pitera, Kopacz, itp.

Można wręcz powiedzieć, że ich twarze są wyrzeźbione przez obłudę, kłamstwo i i hipokryzję, tak samo jak wielu ich kolegów,  na czele z Szefem, Schetyną, Halickim czy Szejnfeldem!

Cokolwiek  się dzieje w moim Kraju,a najczęściej dzieje się coś złego lub wręcz ponurego - np. Tragedia Smoleńska - i to zresztą najczęściej, bezposrednio lub pośrednio, z ich przyczyny, jest ignorowane i kwitowane słowami: "Polacy, nic się  nie dzieje, nic się nie stało!!!".

I tak powoli, krok za krokiem, dzień za dniem, przyzwyczajają nas do coraz większych nikczemności i obrzydliwości... Zjezdżamy w głęboki dół, na jakieś bagna czy moczary, niemal niezauważalnie, gdyż ogromna część mego Narodu milczy, udaje, że rzeczywiście nic złego się nie dzieje i nie stało, zjeżdżamy z wysokich szczytów Karnawału Solidarności, Pontyufikatu Jana Pawła I i, pierwszych, naiwnych zachwytów rzekomo odzyskaną niepodległością, która wprawdzie nie jest już bezposrednio ograniczana "tankami" lecz równie skutecznie - bankami (przez zachodnie banki) i narastającym zagrożeniem ze Wschodu, stwarzanym rozmaitymi środkami i sposobami.

W tej sytuacji tym większą nienawiść w twórcach tej naszej dzisiejszej "nierzeczywistości", tego swiata pozornych działań i pozornych, strasznie kosztownych sukcesów, wzbudzają ci, którzy z uporem:

- szukają prawdy o wszystkim tym, co nas otacza, i co się Polsce i Polakom przydarzyło w najnowszej historii, głównie dzięki naszym sąsiadom; traktowani są oni z pogardą jako szaleńcy, ludzie chorzy psychicznie i nieodpowiedzialni, zaś pozbawieni wątpliwości słudzy kłamstwa codziennie i "co godzina" demonstrują swoją rzekomą wyższość (Patrz: GW i TVN 24) i za te kłamstwa są przez swoich mocodawców sowicie opłacani.

- dążą do Boga, jakkolwiek Go sobie wyobrażają, oraz do wszelkich Świetości; jako "mohery", mieszkańcy Ciemnogrodu i zakały postępu leninowsko-palikotowskiego zasługują na pogardę i wygnanie z miejsc publicznych. Nawet schyłkowa komuna nie traktowała tak Koscioła i wiernycvh choć mordowała księży.

- z powaga traktują swoje polskie korzenie i polską tożsamość, którzy chcą z dobrej, polskiej tradycji, tej, ktora nie została przeżarta i podziurawiona, jak szwajcarski ser, rozmaitymi odmianami "targowicy", tej starej i tej "nowoczesnej", komunistycznej; ci znienawidzeni "nacjonaliści" i "faszyści", ogarnięci "oparami patriotyzmu", także zasługują na pogardę, szyderstwo, kpiny i nawrócenie na internacjonalizm, dzisiaj nazywany "wielo-kulturowością.

- dbają o swoje normalne rodziny - a nie chwilowych czy "sezonowych" kochanków tej samej płci - a także próbują, staraja się chronić swoje dzieci przed przedwczesną indoktrynacją i demoralizującą "edukacją", według wzorów wypracowanych przez takie "specjalistki" od wychowania jak M.Środa czy, nomen omen, Szczuka; ci "zacofani", nieoświeceni "ciemniacy" także zasługują na pogardę i lekceważenie, gdyż nie spełniają "standardów po-nowoczesności", opisanych tak pięknie przez nauczyciela wspomnianych "specjalistek", Zygmunta Baumana (wyzwoliciela Polski u boku zwycięsko-gwałcicielskiej Armii Czerwonej).

- upominają się o godną starość, zabezpieczoną przez Polskie Państwo i jego instytucje, w sytuacji, gdy krajowy rynek pracy nie potrzebuje juz ludzi, którzy przekroczyli niezbyt wysokli próg 50 lat; oni też zasługują w moim Kraju na pogardę i są skazywani na koszmarną wegetację, szukanie żywnosci po koszach i  śmietnikach lub, jak zalecał były vice-premier Tuskolandii, szukanie pomocy u dzieci, ktore jakże często z trudem znajdują jakiekolwiek zatrudnienie w "swoim" kraju i nie sa w stanie założyć własnej, nowej rodziny.

Ta pogarda w dzisiejszej, po-solidarnosciowej Polsce jest wszechobecna wśród polityków, rzeczników, chwalców i obrońców III RP; jest to pogarda - i towarzysząca jej nienawiść -  uprzywilejowanych do pokrzywdzonych i upośledzonych.  Usta tych pierwszych  są pełne "demokracji", "dialogu" i deklaracji o potrzebie "wsłuchiwania się" w głos tzw. "prostych ludzi"(ulubione wyrażenie obecnego Ministra Pracy! - skąd to się wzięło u tego "kamyszka-komuszka"?), a których niemal wszystkie decyzje i działania podporządkowane są jednemu hasłu: "Pocałujta w d..ę Wujta!".

A co pozostaje tyym drugim, pokrzywdzonym i upośledzonym? Jak zwykle: zatykanie uszu i zaciskanie pięści...

Ale do czasu!

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości