Ostatnie "prezentacje" liderów pozwalają uzupełnić wizerunek tej partii i postawić przysłowiową kropkę nad "i"...
A zaczęło się dawno temu, także w trakcie jakichś wyborów, gdy jeden z najważniejszych liderów PO, zresztą "pieriebieżczyk" (po polsku: zdrajca) z PiS, kandydat na prezydenta III RP, a potem główny jej "dyplomata", wezwał zwolenników PO do "dorżnięcia watahy"; inni entuzjaści tej partii mówili publicznie o rozcięciu PiS-owskiego wrzodu (J.Lityński), wyrwaniu PiS-owskich chwastów (W.Kuczyński), oraz wskazywali kogo należy dorżnąć ("bydło" wskazane przez W. Bartoszewskiego).
Jest rzeczą charakterystyczną, że żaden prokurator się nie odezwał, choć były to groźby karalne; cóż, to taka "kultura polityczna", normalka. I jakoś nikt dotychczas nie zwrócił uwagi na to, że sformułowana przez wymienionych panów filozofia działania tej formacji politycznej, jaką jest PO, najpełniej została spełniona w Tragedii Smoleńskiej...
Druga zasada działania tej politycznej formacji brzmi: władzy raz zdobytej nie oddam(y)!. Do pełnego jej wyrażenia zbliżał się wielokrotnie główny - a teraz absolutny - lider tej partii, a wielokrotnie wyraził jej "główny paranoik" (kto nie wie, o kogo tu chodzi). Zasada ta dotyczy zarówno wewnętrznego przywództwa (wycinam rywali aż do gleby!), jak i miejsca PO w systemie władzy III RP (zniszczymy każdą opozycję, jak czynili to Stalin i Hitler !) . Wszystko jest podporządkowane tej zasadzie, nie mającej nic wspólnego z demokracją. Kazdy chwyt w tej walce jest dozwolony...Ostatnio oglądaliśmy ostatnie akty tej wewnątrz-partyjnej dintojry! Brawo towarzyszu (Genose, tawariszcz) Tusk, dobrych masz mistrzów, ale i nędznych rywali!
Na ostatnim Partei-Tagu("konwencji") PO ujawniły się dwie dalsze zasady : wzięta od Hitlera - "Ein Volk, ein Reich, ein Fhurer!" (po naszemu: "Jeden naród, jedno państwo, jeden wódz!"),a w wariancie Tuska:" nasza wszechmocna partia, nasze (zawłaszczone) państwo i jeden wódz!" oraz (wzięta z gomułkizmu): "Kto godzi w Tuska - ten godzi w PO, kto godzi w PO - godzi w tuskizm, a kto godzi w tuskizm - ten szkodzi Polsce !". Pierwsze hasło sformułował sam główny lider, drugie wygłosił publicznie główny paranoik tej formacji...
Pytanie za wiele punktów: Jak można nazwać opisaną tu tożsamość tej partii? Jakie są cechy jej politycznej kultury?
Ja nazywam to syndromem neo-totalitaryzmu!!!
Z takim syndromem i jego bagażem ta formacja zmierza do następnych wyborów...
Obywatele, Rodacy, wybierajcie! Dajcie im władzę - a oni Was urządzą!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)