Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
192
BLOG

Moje refleksje o "bazie" i "nadbudowie"...

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Obserwując bliskie zera zainteresowanie moimi notkami i praktycznie zerowe reakcje na też same notki postanowiłem pozwolić sobie na próbę diagnozy tych mentalnych zjawisk, posługując się...  językiem "marksistowskim", którego także uczono mnie 50 lat temu na Uniwersytecie Warszawskim, głównie na wykładach z ekonomii politycznej, wtedy firmowanych przez mojego imiennika, Włodzimierza Brusa (później "rewizjonistę" na emigracji). Przypomnę tylko, że "baza" (ekonomiczna) tworzona przez "siły wytwórcze" (a dzisiaj także "twórcze", kreatywne) wytwarza swoja "nadbudowę", służącą do jej uzasadnienia, a także do kształtowania właściwych postaw "ludności" zarówno wobec "bazy", jak i względem całego systemu ekonomiczo-społeczno-politycznego...

Przyjmuję hipotezę, że świadomość moich dzisiejszych współ-obywateli (Rodaków) kształtowana jest przez główne elementy dzisiejszej "nadbudowy", żywcem przeniesione z PRL - utworzonej na "bazie socjalistycznej" - do III RP, która funkcjonuje i rozwija się na "bazie kapitalistycznej". To tłumaczy w jakimś stopniu reakcje lub brak reakcji moich Czytelników na moje notki na blogu...

Otóz dzisiejsza oficjalna "nadbudowa" Polski została niemal w całosci opanowana przez funkcjonariuszy, agentów, idee i dzieła z nadbudowy PRL; wzorcowe dzieła tamtej epoki to "Kloss" ("Stawka większa..."), "Czterej pancerni", "Czterdziestolatek", filmy Barei (było ubogo ale jakze wesoło, a S.Tym był liderem anty-komunistycznej opozycji!), Wajdy (główny ideolog opozycji), itp. itd. Dzisiejszy widz, żyjący w "kapitaliźmie", młody czy stary, może je chłonąć codziennie, a nawet conocnie; "idą" bez przerwy na wszystkich kanałach, a szczególnie tzw. publicznych...Głoszą radość i chwałę życia w "socjaliźmie", wierną współpracę z ZSRR i radzieckimi towarzyszami (troszkę z nich pokpiwając) itp. a przy okazji pokazując, w jakim tolerancyjnym systemie wówczas żyliśmy (Bareja i Wajda produkowali i byli pokazywani bez przerwy)!

Gwoli sprawiedliwosci należy powiedzieć, że dzisiejsza "nadbudowa" "wolnej, niepodległej" Polski dopuszcza także, od czasu do czasu, idee i dzieła narodowe, a nawet katolickie, stworzone w poprzedniej, komunistycznej epoce, głównie oparte na narodowej klasyce literackiej - "Krzyżaków", Popioły", "Potop" i "Pana Wołodyjowskiego", "Hubala" i "Noce i dnie", czasami "Wesele", "Nad Niemnem" i "Rodzinę Połanieckich", a nawet anty-kapitalistyczna "Ziemię Obiecaną" (nie wiem, jaką rolę odgrywają tu tantiemy twórców tych dzieł, chyba sporą). Te dzieła są pokazywane głównie "od święta", podobnie jak jakiś "Pan Tadeusz" czy "Ogniem i mieczem" , stworzone juz po "wyzwoleniu" spod komunistów...W późnych godzinach nocnych - aby młodzież tego nie obejrzała - pokazywany też jest  serial "Czas honoru" i "Wojna i miłość"...

Niemniej jednak,  jestem przekonany, że świadomość dzisiejszego "wolnego Polaka" jest od dzieciństwa kształtowana - pomijając liczne "mydlane opery" rodzimej produkcji - przez "słuszne idee i dzieła" wzięte z "nadbudowy" epoki komunistycznej PRL; mamy dzisiaj takiego "Polaka",  jakiego "projektowała" ta "nadbudowa"...

I tak trzymać, towarzysze i obywatele! A także rządowi i instytucjonalni kierownicy dzisiejszej "Polskiej Kultury"! Panowie ministrowie, panowie prezesi...

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości