Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
267
BLOG

Moja "pogańska radocha"...

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 2

W tytule wykorzystałem wyrażenie użyte przez pewnego "minionego" pisarza, potem senatora III RP i "autorytetu, a wcześniej, w PRL,  TW; bardzo mi się to określenie spodobało, bo kiedyś byłem "sowieckim poganinem", a częściowo pozostałem nim do dzisiaj (choć byłem też ministrantem, i to długo!)

No, a o co mi chodzi? Co mnie tak cieszy?

Otóż dzięki działalności wielu ludzi po raz pierwszy w moim życiu widzę - po ponad 45 latach osobistych doświadczeń - że ci, którzy zawsze stawiali nas pod ścianą sami zostali postawieni - i coraz częściej są stawiani pod ścianą, za wszystko zło, które wnieśli do polskiego życia publicznego, kontynuując obrzydliwe dzieło swoich przodków, fizycznych czy duchowych. Dla mnie bezpośredni kontakt z ich dziełem zaczął się  w kwietniu 1968 wyrzuceniem z UW przez gremium, którego niektórzy członkowie jeszcze dzisiaj tkwią w tym samym miejscu, decydując - oczywiście, negatywnie - o losach moich dwóch synów, którzy tę uczelnię (jak 14 innych członków mojej rodziny!) ukończyli, a jeden juz obronił doktorat.

Wpaździerniku 1968 roku dostałem "sankcję prokuratorską" w wykonaniu niejakiej pani prokurator Pancer i odpowiednią "odsiadkę" (za Czechosłowację); potem "z wilczym biletem" błąkałem się 6 lat po drugorzędnych instytucjach by w "liberalnych czasach" Gierka zostać łaskawie dopuszczonym do pracy w PAN (rok. po "kipiszu" związanym z wizytą Prezydenta USA w Polsce (takie były absurdy ale to nie był "Bareja", ani  mnie ani mojej  rodzinie, nachodzonej o 6-tej rano, było nie do śmiechu). W latach 80-tych zostałem wylany na trzy lata z tejże Akademii, na wniosek pewnego "kontaktu operacyjnego", działąjącego pod dyktando jakiegoś pułkownika (po zatrzymaniu przez kilku "łapsów" na jakimś "podziemnym" spotkaniu)...

Cały czas towarzyszyli mnie, w sferze publicznej, w różnych mediach,  te same Urbany, Rakowscy, Passenty, Bratkowscy, Michniki oraz ich fizyczne i duchowe dzieci, od Żakowskiego, M.Olejnik, Najsztuba, Paradowskiej itp. aż do Wołków, Lisów, Siekielskich, Morozowskich, Kolendy i innej "mendy" - zawsze w służbie kłamstwa, manipulacji, a głównie - przemilczenia i utajnienia ich "rodzinnych grzechów", w służbie "komuny" i Moskwy...

To oni wykonali gigantyczną pracę w przeprowadzeniu Polaków - używając socjologicznego żargonu - od aspiracji godnościowych, partycypacyjnych i wolnościowych do postaw i zachowań głównie konsumpcyjnych, statusowych czy nawet poddańczo-apatycznych. To ich codzienna działalnośc leży u podłoża zjawisk upodlenia milionów moich Rodaków! To oni stworzyli system psychicznego terroru, symbolicznej przemocy, w którym przyzwoitość i polskość stawała sie do niedawna coraz rzadszym, wstydliwem towarem!

To oni sformowali armię mniejszych i większych "redaktorków", swoistą sztafetę "agentów" realizujących "modernizację" Polski poprzez demoralizację i deprawację Polaków, szczególnie młodych (pisałem na tym blogu o tym nieraz, postponowany przez rozmaitych "zawodowych komentatorów", a w rzeczywistości - medialnych funkcjonariuszy), oni wspierali i lansowali "komuchów" i neo-bolszewików z bandy Palikota...

I wreszcie przychodzi czas, przynajmniej dla mnie, długo oczekiwanej "dziejowej sprawiedliwości", od wielu lat również wykpiwanej i uznawanej za niemożliwą i niepotrzebną . Pojawiają się szanse na ujawnienie i rozbicie tej ich "Solidarności Kłamców i Złoczyńców"...

Rodacy, zaprawdę, powiadam Wam - są wreszcie powody do radości i optymizmu; trzecia runda musi być przez nas wygrana!!!

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości