Prą do "modernizacji" Dekalogu!..
Lewicowi intelektuali(st)śc(tk)i" polemizują z Dekalogiem...
Na łamach pro-rządowych pism zarzucają biskupom i "szeregowym" kapłanom polskiego Kościoła Katolickiego, że ci zamiast podejmować z nimi polemikę o słuszności norm i zasad wiary - starają się uczyć wiernych Dekalogu i podobnych "dyrdymał(ów)"...(ostatnio w Rzepie coś ględził jakiś Ziembicki, jak ta żaba, która przymierza się do kucia kopyta, stojąc obok konia!). Czytać hadko!
A nie mogliby zwrócić się z podobnymi oczekiwaniami do potomków Mojżesza, Abrahama, Jakuba czy Izaaka? Jest ich jeszcze kilku w Polsce, polecam Pawła Śpiewaka, ale przez Internet można sięgnąć także do ojczyzny objawienia Świętych Praw Boskich; tam znajdą najlepszych partnerów, co zapewni im pełną intelektualną i duchową satysfakcję...
Chciałoby się powtórzyć po takim jednym potomku Mojżesza: odpieprzcie się od polskich biskupów!
A ujmując sprawę bardziej generalnie.
Cały okres PRL to była jedna, ciągła wojna komunistycznej władzy z polskim społeczeństwem i Kościołem. Prowadziły ją określone departamenty odnośnych władz: inwiigilowały werbowały, dyskredytowały, gdy trzeba - mordowały lub przynajmniej - sadzały...
W PRL-bis te zadania przejęły określone redakcje, kanały, studia, "tytuły" oraz "jaczejki" tzw. "intelektualistów" ukryte na polskich uczelniach wyższych, głównie publicznych. Komórki partyjne oficjalnie zostały stamtąd usunięte ale coś jednak przetrwało - i trwa...
Jak mawiał Kardynał Glemp: i poszczekują te pieski...czasami ujadają, aby tylko zwrócić na siebie uwagę!
W Państwie Pruskim to nazywało się "KULTURKAMPF"; i uderzała także głównie w Kościół Katolicki...
Bezskutecznie!



Komentarze
Pokaż komentarze (3)