0 obserwujących
93 notki
41k odsłon
  365   0

Bruce Springsteen - bard Obamy

    Może i mało kogo to interesuje, ale napiszę o jednym z moich ulubionych bardów Ameryki czyli B. Springsteenie. Wczoraj ogłosił, że oficjalnie poprze Obamę w nadchodzących wyborach, więc udał się do Ohio na wiec wyborczy w Cuyahoga Community College zabawiając publikę złożoną z zwolenników Demokratów. Przed Brucem swoje wystąpienie miał Bill Clinton, który nakręcił publikę wypowiedzią, że może występować przed Bossem, ponieważ jest “Born in the U.S.A.” i w przeciwieństwie do Romney’a trzyma swoje pieniądze w kraju. Gwiazda wieczoru wykonała parę swoich przebojów - (oczywiście The Ghost of Tom Joad, który wykonał nota bene na jedynym koncercie w Polsce). Na potrzębę wieczoru Bruce napisał krótki lekko-satyryczny utwór nawiązujący do głównego hasła kampanii, gdzie w jednym wersie zaśpiewał “Głosujmy na faceta, który dorwał Osamę” (sic!).Następnie Springsteen miał swoje 5 min ,podczas którego wygłosił swoje polityczne kazanie, przy czym należy podkreślić, że część rzeczy czytał z pulpitu. Opowiadał o tym jak jego rodzice z klasy robotniczej zmagali się z ciężkim życiem mieszkając w New Jersey i jak ciężko było powiązać koniec z końcem. Wspominał wydarzenia lat 70 i późniejszych “kiedy świat drał pod nogami”.Zadeklarował się również jak artysta, który śpiewa o przepaścią między American Dream a American Reality.  Pozziękował po tym Obamie za reformę zdrowia, walkę o prawa kobiet - czyli prawo do aborcji, poprawę na Wall Street i za to , że General Motors wciąż produkuje samochody.
    Zawsze wiedziałem, że Springsteen to Demokrata. Nie dziwię się w sumie jeśli był wychowany w Amerykańskiej robotniczej rodzinie, bo z reguły oni są wyborcami Demokratów - to trochę jakby analogia elektoratu naszej lewicy, ale oczywiście to porównanie jest bardzo niedokładne. Mimo wszystko teraz to już chyba zaczął tracić zdrowy rozsądek. Najpierw nagrał krążek, gdzie wyraża wściekłość - “We take care of our own” i nikt nami się nie przejmuje... to my ludzie tego kraju budujemy go itp. Momentami zachaczając wręcz o anarchizm. A teraz? - Pisze oficjalnie na swoim blogu, że Obama jest taki biedny i jak on może sobie poradzić kiedy cały Kongres jest przeciwko niemu. (Trzeba przyznać, że argument beznadziejny) Wiadomo, że za darmo tego wsparcia nie robi i być może dostał telefon - “Słucha Bruce byś zagrał u nas w Ohio za tyle i tyle. Wiesz... ludzie Cię lubią i w sumie zawsze nas wspierałeś”. Zastanawiam się czy tego tekstu na kartce ktoś mu nie napisał. Zabolało mnie trochę to podkreślanie sprawy Roe vs. Wade i jakim zagrożeniem jest dla praw kobiet Romney. Szkoda , że koleś ,który nosi medalik z Matką Bożą tak broni prawa do aborcji. Mimo wszystko myślę, że nawet 70% to marketing, polityka itd, a przekonania nie mają aż tak dużego znaczenia. Mimo wszystko Bruca muzyki będę słuchał dopóki nie zacznie śpiewać w swoich piosenkach o tym co powiedział wczoraj. Jestem pewien, że nie będzie śpiewał, bo wie, że straciłby za dużo fanów.... i przy tym pieniędzy.

PS. Autentyczne wydarzenie. W Amerykańskiej szkole przeprowadzono szkolne wybory i dzieci z 4 klasy głosowały na prezydenta USA. Wygrał Obama w 90% i dzieciaki skandowały wiwat prawie jakby dostały nowy prezent na święta. Jedna z uczennic podbiegał do nauczycielki i pełna entuzjazmu mówi - Proszę pani! Pani zobaczy mam przypinkę z Obamą na ubraniu! Głosowałam na Obamę! A Pani? Nauczycielka odpowiada: Ja głosowałam na tego kandydata Republikanów. Dziewczynka odpowiada: A kto to?

-elwood
 

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale