Sątakie informacje, które miażdżą psychikę. Powodują druzgocące spustoszenia. Odechciewa się wszystkiego, opadają ręce - w bezgranicznym zdumieniu, że można tak bezczelnie, z takim zatwardziałym uporem brnąć w szambo. Po prostu czynić szkodę.
Tekst, który cytuję poniżej o takim szkodzeniu właśnie opowiada. O działaniu wbrew interesowi obywateli tego kraju, na szkodę jego gospodarczemu potencjałowi, jego konkurencyjności, a przede wszystkim jego rozwojowi.
Rzecz dotyczy polityki energetycznej prowadzonej przez obecny rząd, zwłaszcza zaś pakietu klimatycznego
"W ciągu 40 lat Unia Europejska ma zredukować emisję CO2 nawet do 95%.
(...)
Operacja ta odbije się na polskiej gospodarce niezwykle boleśnie. Redukcja emisji będzie miała ujemny wpływ na PKB, zmniejszając go średnio 1% rocznie do roku 2030 r. (...)
W 1997 roku podczas konferencji w Kyoto, podpisano protokół narzucający obowiązek redukcji emisji CO2 do atmosfery w latach 2008-2012. Większość krajów UE miała zmniejszyć emisję o 6-8%. Polska (...) zredukowała ją aż o 32 (...)
Osiągnięcie to było tym większe, że kraje „starej piętnastki", mające zredukować emisję gazów cieplarnianych na poziomie 8%, nie zdołały wykonać nawet planu minimum, zatrzymując się na redukcji sięgającej ledwie 2%. (...)
Dzięki międzynarodowej aktywności rządu PiS, powierzono Polsce prezydenturę konwencji klimatycznej. Polski minister środowiska został głównym negocjatorem tej najważniejszej konwencji gospodarczej świata w okresie od grudnia 2008 roku (COP-14 w Poznaniu) do grudnia 2009 roku (COP-15) w Kopenhadze.(...)
Warto przypomnieć, że 90% zasobów węgla kamiennego i ¼ zasobów węgla brunatnego całej Unii Europejskiej leży na terenie Polski. Zapotrzebowanie węglowe Unii wynosi ponad 170 mln ton węgla rocznie, lecz z Polski importuje się zaledwie 18 ton w skali roku. (...)
Plan energetyczny przygotowany przez PiS miał ten stan rzeczy zmienić i wypromować Polskę, jako energetycznego potentata.(...)
Zmiana rządu szybko pokazała jednak, że Platforma Obywatelska nie jest zainteresowana kontynuacją programu poprzedników.
Podczas Sesji Plenarnej Konwencji Klimatycznej Polski w Kopenhadze, premier Tusk nie zabrał nawet głosu.
Polska, która posiadała 100 mln ton rocznej nadwyżki redukcji CO2 na lata 2008-2012, nie tylko nie otrzymała z tego tytułu żadnych profitów, ale została zmuszona do dokupienia limitów redukcyjnych!
(...) Komisja Europejska przydzieliła Polsce limit emisji CO2 na lata 2008-2012 na poziomie 208,5 mln ton rocznie.
Decyzję tę zaskarżył do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości prof. Jan Szyszko. Uzasadnił, że nasze potrzeby wynoszą 284,6 mln ton i sprawę wygrał.
Nie był tym jednak zainteresowany obecny rząd. Rezygnacją z wygranego procesu, doprowadził do sytuacji, że Polska chcąc produkować wystarczającą ilość energii elektrycznej, ciepła, szkła, stali, cementu i papieru, musi dokupić limity emisji od państw UE w cenie ok. 15 euro za tonę. (...)
(oblicza się, że) bez darmowych pozwoleń na emisję CO2 cena prądu w Polsce wzrośnie nawet o 80%. (...)"
Niestety to nie wszystko. W tekście poruszono również sprawę projektu składowania skroplonych nadwyżek dwutlenku węgla pod ziemią:
"Skroplony dwutlenek węgla, zmagazynowany w pokładach geologicznych, zablokuje możliwość pozyskiwania energii nie tylko z węgla, ale i z geotermii.
(...)
Widać to doskonale na przykładzie geotermii toruńskiej. Okazała się ona wyjątkowym odkryciem. Ekspertyzy specjalistów dowodzą, że zasoby te wielokrotnie przewyższają nasze potrzeby. Odwiert geotermalny w Toruniu może dostarczyć 700 m3 wody o temperaturze powyżej 65 stopni na godzinę. Z jednego odwiertu można by więc eksploatować 700 ton gorącej wody w ciągu godziny. Rząd PO stanowczo sprzeciwia się jednak rozpoczęciu eksploatacji."
Oczywiście, to również nie koniec złych wiadomości. Ale reszta w serwisie wpolityce.pl pod tym ilnkiem:
http://tiny.pl/hdl2g (oryginalny był jakiś za długi)
Myślę jednak, że wybrane cytaty wystarczają, by wzbudzić niepokój. O to, w jakim kierunku zmierza nasz kraj, do czego prowadzą te z jednej strony zaniechania, a z drugiej działania wręcz szkodliwe. Trudno nie ulec wrażeniu, że mamy do czynienia ze zdradą interesu narodowego...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)