Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
57
BLOG

Cały Lech Kaczyński

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 9

Lech Kaczyński o żonie Marii:

Interesuje się przede wszystkim życiem kulturalnym, zna coraz więcej ludzi z tego świata i spędza dużo czasu w ich towarzystwie. My jesteśmy partnerskim związkiem. Żona często zastępuje mnie na rozmaitych imprezach. Liczę na jej aktywność. (...) Żona potrafi mnie zmusić nawet do pójścia na bal. W dodatku lepiej ode mnie zna języki. Mam wrażenie, że sprosta konkurencji. (...)  Bardziej interesuje się kulturą, teatrem, muzyką. No i reaguje na każdy przypadek, kiedy komuś dzieje się krzywda.(...) Bo Maryla ceni prywatność, anonimowość. 

Praca z kobietami:

Mam wrażenie, że trzeba je pchać do przodu - bo jest im jednak trudniej niż mężczyznom. A poza tym rzeczywiście lubię towarzystwo kobiet. Już w NIK miałem bliskie współpracownice: Dorotę Safjan czy Elżbietę Kruk. (....) W urzędzie prezydenta Warszawy tez starałem się, by Pań na stanowiskach było jak najwięcej. I w Pałacu Prezydenckim też będę.

Życie towarzyskie:

Czasem dobrze się czuję na jakimś bankieciku, bo lubię rozmawiać z ludźmi. (...) Spędzamy czas przede wszystkim na rozmowach. W kameralnym gronie zdarzało mi się nawet taczyć. (...) Lubię teatr, ale chodzę rzadko. W kinie drażni mnie, że inni widzowie zaczynają mi się od razu przypatrywać. W latach '70 biegaliśmy po kinach z Marylką nieustannie.

Wizja prezydentury:

Zamierzam przeglądać każdą ustawę i zastanawiać się: może do Trybunału Konstytucyjnego? A może weto? Regułą będzie oczywiście podpis, ale nie bezrefleksyjny. Chcę, żeby nawet polityka odznaczeń miała większą rangę. To nie może być tak, że Orzeł Biały wisi na piersiach pana Włodzimierza Reczka, peerelowskiego ministra sportu, a Bogdan Borusewicz, bohater przedsierpniowej opozycji i twórca Sierpnia, nie ma nic. Tacy ludzie nie mogą dłużej czekać. Pracy mi nie brakuje. Chcę, zeby Rada Bezpieczeństwa Narodowego stała się miejscem realnej współpracy prezydenta z rządem. Żeby często zbierała się Rada Gabinetowa. Nawet spotkania dyplomatyczne są ciężką pracą. 

Kłopot z językami:

Przyznaję: mam kłopot z językami, to mój słaby punkt. Absolutny brak uzdolnień pomimo wkładanej ciężkiej pracy. Rozumiem, ale trudno mi rozmawiac po angielsku. (...) Helmut Kohl nie znając angielskiego, pierwszy wprowadził klimat pewnej familiarności w międzynarodowych kontaktach. Poradzę sobie.

 

I poradził sobie. Prezydent, traktujący poważnie swój urząd, pamiętający o korzeniach "solidarnościowych", o ludziach zapomnianych, twardy polityk, ale jednocześnie miękki przy żonie. Niesamowicie musiał ją kochać. Miał dystans do siebie, znał swoje wady i opowiadał o nich tak, że one zaczynały być zaletami. Pojmował politykę jako misję, sprawowaną dla ludzi. I dla tej misji, na służbie, zginął w towarzystwie równie wielkim.

Cytaty pochodzą z rozdziału książki "Alfabet braci Kaczyńskich", autorstwa Michała Karnowskiego i Piotra Zaremby, zredagowanej niedługo po zwycięstwie Prezydenta w wyborach. Mam na niej podpis Jarosława Kaczyńskiego. Zawsze chciałem zdobyć też drugi, autograf Lecha Kaczyńskiego. Nie zdązyłem. Zawsze będzie w niej pustka. 

 

 

 

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka