Całkiem mimochodem Onet opisał dość interesujące wydarzenie:
biznes.onet.pl/platforma-pozyczek-spolecznosciowych-chce-podlegac,18543,3244576,1,news-detal
W skrócie: facet zakłada taki allegro-bank. Pośredniczy w kontaktach pomiędzy ludźmi z nadmiarem pieniądza a ludźmi z jego niedoborem, kojarzy ich ze sobą po czym oni udzielają sobie pożyczki (pożyczki, nie kredytu).
Dotychczas przez myśli by mi nie przeszło, że banki w tej dziedzinie mogą mieć jakąś konkurencję. Wielkie molochy działające na państwowej licencji, przez to państwo ratowane w trudnych chwilach, przeżarte biurokracją i, jak pokazała recesja 2008 roku, niewydajne "nierządnice babilońskie" irytowały mnie swoistym połączeniem nieefektywności i niezatapialności.
Niestety, obawiam się że posmarowali już komu trzeba aby zmontować stosownego łamańca prawnego celem uwalenia pożytecznej działalności pana Larsena.
Pożytecznej, gdyż wszystko odbywa się:
- tanio: formuła w stylu allegro, bez utrzymywania wielkich placówek, prezesów z odprawami po 200 mln i rad nadzorczych
- uczciwie: nie dochodzi do kreacji pieniądza. Miejsce ma pożyczka istniejącej siły nabywczej a nie jakieś wypłukiwanie złota z powietrza
- BEZ RYZYKA dla całej gospodarki: każdy bank od początku swojego istnienia, w każdej jego chwili i aż do grobowej deski jest bankrutem. Jest z definicji i bez przerwy niewypłacalny, zdolny pokryć jedynie kilka procent swoich zobowiązań. Dlatego konieczne jest ciągłe zapewnianie nieszczęsnego społeczeństwa o jego solidnych podstawach, mnożenie komisji, instytucji nadzoru, banków centralnych. Tymczasem w Platformie Pożyczek Społecznościowych stracić może najwyżej konkretny pożyczkodawca. Z jednego tysiąca dolarów nikt nie robi trzydziestu tysięcy, toteż niespłacenie jakiejś pożyczki nie powoduje ciężkiej choroby systemu (jak to ma miejsce w banku). Jest to możliwie najzdrowszy model bankowości.
- jasno: wbrew temu co bredzi w artykule jakiś natchniony prawniczy aktywista (albo wyjątkowo cyniczny sukinsyn), pożyzzkodawcy są świadomi ryzyka i nie trzeba ich przed nim chronić. Pożyczając kobiecie która nic nie ma 25 patoli pod zastaw książeczki o holowniku każdy wie w co się pakuje. A kupując jakieś śmieciowe gówno oparte na ósmej wodzie po kisielu opartej o kredyt udzielony bezdomnemu niewidomemu aborygenowi przez Lehman Brothers ale ocenione przez "profesjonalną agencję ratingową" na A albo A + nie wie. Albo po prostu lokując pieniądze na lokacie w banku, który emituje owe śmieciowe papiery ?
Trudno, grube koty już wzięły pana Larsona za cztery litery i mu nie odpuszczą. Lepiej dalej prokurować kryzysy finansowe i marnotrawić środki, kilkadziesiąt milionów odprawy piechotą nie chodzi.
Swoją drogą, wiedzieliście, że jedyna z ustaw przepchniętych przez Kennedy`ego na krótko przed śmiercią, która została (choć zgodnie z prawem przeprowadzona przez całą maszynę legislacyjną) kompletnie zignorowana (nie wykonana) dotyczyła oparcia dolara o standard srebra ?


Komentarze
Pokaż komentarze