wujcio Stefan wujcio Stefan
490
BLOG

Chiński kot rusza na łowy

wujcio Stefan wujcio Stefan Gospodarka Obserwuj notkę 17

Mao Zedong był nie tylko krwawym tyranem, był także porąbanym idiotą.

Poważnie. Potrafił obudzić się rano i wprowadzić w całym kraju to, co przyśniło mu się w nocy. A że nauki pobierał na Uniwersytecie Zielonego Lasu (chiński eufemizm oznaczający działalność rozbójniczą), był niepiśmienny (czerwoną książeczkę ponoć podyktował) i jego osobisty lekarz twierdzi, że w ciągu całego życia zużył on może ze dwie kostki mydła, był prawdopodobnie jedynym nie-pragmatycznym Chińczykiem w CHRL. Jego następca, niewielki Deng Xiaoping zasłynął stwierdzeniem, że kot może być czarny lub czerwony, byle łapał myszy. Zgodnie z naukami tego wcale rozsądnego faceta Chińska Republika Ludowa zaczęła budować... jedną z najzdrowszych gospodarek kapitalistycznych na świecie. A że historia lubi chichotać, Japonia, niegdyś pionier przemian, stała się z kolei chorym człowiekiem gospodarczym Azji.

Miałem ostatnio niebywały ubaw, kiedy bodaj premier Chin Komunistycznych zrugał P. Krugmana  (USA ! ) za poglądy zbyt etatystyczne i interwencjonistyczne. Dotarły też do mnie informacje, że chińskie władze doradzają swoim obywatelom lokowanie oszczędności w srebrze i złocie zamiast w fiducjarnym szajsie zwanym dolarem. Chiny przeszły suchą stopą przez cały kryzys 2008 roku, myślałem wtedy, że wynika to przede wszystkim z niskich kosztów pracy i paru innych czynników. Okazuje się, że nie tylko.

Jak podaje onet,

biznes.onet.pl/chiny-podnosza-poziom-rezerw-obowiazkowych-dla-duz,18543,3729938,1,news-detal

Chiński Bank Centralny podniósł stopę rezerw obowiązkowych o pół procenta. Z 17% (sic!!!) do 17,5%. U nas wynosi ona 3%. Oznacza to, że u nas z jednej złotówki powstają 33 śmieciowe złotówki widmo. W Chinach z jednego juana tylko 5,7 juanów widmo. 6 razy mniej śmiecia, 6 razy mniejsza podatność na cykle koniunkturalne, 6 razy zdrowszy rynek kapitałowy ! Oczywiście, to ciągle 6 razy za dużo: optymalna rezerwa to 100%. Ale w dzisiejszym skeynesiałym świecie dobre i to.

Na szczęście Chińczycy należą do ludzi, którzy w głębokim poważaniu mają biadolenia "autorytetów" i rozmaitych "guru ekonomii", którzy, najczęściej sami mieszkająv w USA  do teraz nie za bardzo wiedzą, co w nich walnęło (różne takie Krugmany, Stiglitze i Paulsony). Chociaż postępują sprzecznie z "teorią" i "dorobkiem nauki", mają to pewnie gdzieś i czekają cierpliwie na efekty. Jeśli kot przyniesie w zębach mysz...

 

 

 

Lubię rano zaparzyć sobie kubek obrzydliwej kawy, poprzeglądać wiadomości z mainstreamowych serwisów informacyjnych i potłumaczyć z orwellowskiego na nasze. Ostatnio coraz częściej gram na basie. Moja strona jest warta2,73 Mln zł

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Gospodarka