Koniec maja 1940. Wydawało się że nadzieje na po ludzku pojęte odzyskanie wolności przez Polskę znikają - 10 maja Niemcy rozpoczęli atak na Beneluks i Francję. Ale wolność nosimy w sobie nawet będąc w okowach.
Przywieziony został wraz z innymi więzniami. Wyładunek na rampie i selekcja. Później praca do utraty sił bez właściwego pożywienia. Ale wtedy pocieszał współwięźniów i udzielał sakramentów. Przeciw ponuremu czasowi w którym musiał żyć. I oddał swoje zycie za współwięźnia. I za bycie człowiekiem przeciw czasom pogardy.
Był franciszkaninem, misjonarzem w krajach Azii i w Japonii, utworzył największy klasztor franciszkański w Polsce - w Niepokalanowie. Był wydawcą prasy i wydawnictw. Był wynalazcą. Był krótkofalarzem. Utworzył ogólnopolską stację radiową (i planował rozpocząć emisję telewizyjną). Opiekował się biednymi a podczas wojny dał miejsce dla ukrycia się dla tych którzy byli zagrożeni śmiercia. Przede wszystkim był człowiekiem.
Komentarze
Pokaż komentarze