Dzieci zaalarmowały rodziców, ci wyrazili oburzenie. Nauczycielka została zawieszona. Ale czasy dzisiaj takie ze sprawiedliwość ludowa działa szybko (patrz - "robimy a nie gadamy") i nauczycielka może dalej zajmować się właściwym wychowaniem dzieci i młodzieży. Jak podano: "Taki ruch został wykonany po ustaleniach, że nie doszło do naruszenia panujących zasad."
Czy jeszcze kogoś trzeba wyjaśnić?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)