Za onetem, wczoraj
"Donald Tusk poprosił Waldemara Pawlaka z PSL o wystosowanie listu do marszałka Sejmu, w którym zawarta ma być prośba o spotkanie. Dotyczyć ono ma ustalenia szczegółów dalszego funkcjonowania Sejmu, oraz komisji sejmowych. Zdaniem Tuska ważne jest, aby komisja do spraw służb specjalnych mogła do wyborów normalnie funkcjonować, oraz żeby Sejm mógł się zebrać mniej więcej trzy razy."
Tak więc po formalnym rozwiązaniu sejm powinien wg lidera PO spotkać się mniej więcej 3 razy, podobnie wypowiadał się wieczorem w TVN24 i dziś rano w Trójce. Dziś rano a dziś przedpołudniem to ogromna różnica:
"Zwoływanie kolejnego posiedzenia Sejmu, to tworzenie ringu wyborczego z niekorzyścią dla jakości tworzonego prawa" - mówi wicemarszałek Bronisław Komorowski z PO.
Tak więc PO wycofała się ze swojego pomysłu dość szybko, niby normalna sprawa, zdanie można zmienić ale wczorajsza oś konstruktywnych propozycji PO, próba zrobienia czegoś innego niż destrukcja nie wyszła. Jest więc PO partią która nic nie potrafi zrobić??? której poparcie rośnie tylko gdy nic nie robi??? O tym zadecydują na szczęście wyborcy, nie politycy.
Jeszcze jedno czy Komorowski przyzna rację Dornowi który od samego początku prezentował takie stanowisko?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)