Kaczyński - Tusk
PIS a pewnie premier do debaty nad skróceniem kadencji wyznacza posła Kurskiego, ze strony PO Tusk (także z innych partii występują liderzy). Mamy jasny sygnał, skrócenie kadencji ważna rzecz, ale są rzeczy ważniejsze które ma na głowie szef PIS, więc wystawiamy znanego ale tylko zwykłego posła...
1:0
Premier zjawia się w sejmie na parę minut przed głosowaniem, wcześniej mówił że trzeba rozwiązać, wchodzi na salę posiedzeń dostaje brawa, głosowanie i uśmiech na twarzy premiera. Chciał skrócenia kadencji i jest. Trochę po głosowaniu wywiad Tuska w TVN24, Tusk opowiada jak ciężko musiał pracować na rozwiązanie sejmu, ile go to kosztowało wysiłku... ale w końcu udało się (pamiętamy już rok temu PO mogła rozwiązać sejm ale się nie zdecydowała).
2:0
Premier prosi PO o wycofanie się z pomysłu odwoływania wszystkich ministrów... niektórzy załatwiają ważne sprawy za granicą, musi Polskę reprezentować ktoś w randze ministra... nie chcemy chaosu w kraju itd. PO ma szansę powiedzieć jesteśmy odpowiedzialną partią, premier nas prosi więc oszczędzimy kilku ministrów... wyborcy popatrzcie premier mnie prosi bo nie daje sam rady więc spełnię część jego próśb, co za przesłanie do wyborców. Tusk wybiera jedna wariant twardej opozycji, odwołamy wszystkich i przy okazji dyskusji zrobimy sobie wiec wyborczy. Kaczyńskie załatwia sprawę szybko dymisjonuje 15 ministrów pozostawiając ich w randze sekretarzy stanu, w razie potrzeby będzie ich powoływał znowu na ministrów, panią Fotygę powołał już w chwilę po zamknięciu obrad sejmu.
3:0
Mecz trwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)