Lepper straszy zatrzymaniami w trakcie kampanii no i:
http://wiadomosci.onet.pl/1602234,11,item.html
Onet podaje za Gazetą Wyborczą:
"Podejrzewany o korupcję prokurator sam zgłosił się na przesłuchanie, by uniemożliwić kolegom pokazową akcję zatrzymania o świcie. Czwartek, godz. 11. W prokuraturze w Katowicach zjawia się mężczyzna w towarzystwie adwokata. Ma ze sobą szczoteczkę do zębów i pidżamę. Wszyscy go znają, bo to kolega z pracy - prokurator Mirosław P. z Gliwic.
W tym samym czasie w Warszawie rozpoczyna się posiedzenie sądu dyscyplinarnego w sprawie uchylenia chroniącego go immunitetu. P. wie, że sprawa jest przesądzona i usłyszy zarzuty. Jest podejrzewany o korupcję."
Że potencjalni przestępcy sami zaczną się oddawać w ręce organów sprawiedliwości to nawet Ziobro nie obiecywał.
Mamy więc dyktaturę TV, przestępcy bardziej niż kary boją się relacji w TV. Gdyby wprowadzić karę zakucia w dyby relacjonowaną na żywo w TV dla ukrywających się przestępców i amnestię w postaci tradycyjnych kar dla tych co się sami ujawnią, wymiar sprawiedliwości zatkałby się całkowicie, potulni przestępcy stali by w kolejce ;)


Komentarze
Pokaż komentarze