Miała zadecydować w poniedziałek lub wtorek ale już dzisiaj przyjęła propozycję i wystąpiła na konwencji PIS w Poznaniu.
Pomijając całą otoczkę jest to większe wzmocnienie PIS niż propagandowe wzmocnienie PO przez posła Mężydłe, marszałka Borusewicza (to chyba jeszcze nie przesądzone)
Start pani wicepremier potwierdza że nie była kwiatkiem do kożucha rządu Kaczyńskiego, że PIS otwiera się na elektorat zainteresowany bardziej gospodarką niż tropieniem układu, na inteligencję, na elektorat z dużych miast.
Wreszcie PO jest nadal w dość niezręcznej sytuacji, krytyka Gilowskiej nie jest przyjmowana przez wyborców jako do końca szczera. W końcu kto był przez kilka lat gospodarczą twarzą PO. Medialny pojedynek Gilowska - Chlebiński, Zyta wygrywa bez problemu.
Pozostaje pytanie czy twarzą kampanii będzie Ziobro i premier, czy kampania PIS będzie miała wiele twarzy, Gilowska, Religa, Kluzik-Rostkowska...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)