Przeczytałem notę na blogu Urbana, Jerzego Urbana. Trwa proces o "obrazę uczuc religijnych", jakiej sie dopuścił. Moim zdaniem nie dopuścil sie akurat ta karykaturą, która jest przedmiotem sporu. Były gorsze. Niemniej proces trwa. Urbanowi grozi więzienie. Nota "Je suis oskarżony" ma ważną wymowę i myslę, że wielu ludzi nie rozumie jej. Pomijając samego Urbana powstaje kwestia czy faktycznie jest przestępstwem karnym owa "obraza uczuc religijnych"? Obok kradzieży i morderstwa. Iluz ludzi musielibyśmy zamknąc w więzieniu. Czy Sejm nie powienien jednak skreślic z katalogu przestępstw karnych owej "obrazy uczyc religijnych"?
Przytaczam note Urbana: "Komiczna sytuacja. Europejska prasa przedrukowuje z „Charlie Hebdo” karykatury Mahometa i innych świętości w imię solidarności i w obronie wolności słowa. W tym czasie sąd w Warszawie przeprowadzi kolejną rozprawę w procesie, w którym prokuratura mnie oskarża o „obrażenie uczuć religijnych” przez publikację rysunku Chrystusa Zdziwionego. Nie porównuję procesu z mordem. Jednak u źródeł strzałów w Paryżu i donosów na mnie do prokuratury leży podobny mentalnie religijny fanatyzm. Radykalni wyznawcy katolicyzmu chlubią się teraz tym, że oni przecież nie zabijają „bluźnierców”. To ich poczucie moralnej wyższości przypomina dobre samopoczucie złodzieja, który przed sądem się chlubi: owszem kradnę, czasem i rabuję, ale przecież nie zabijam. Sądzę, że wstrząs spowodowany zdarzeniami we Francji i hasła „Je suis Charlie” powinno skłonić Sejm do skreślenia z kodeksu karnego przestępstwa określanego jako obraza uczuć religijnych. Nienaruszalności obrzędów, świątyń i sakraliów chronią inne paragrafy. Co do mnie zaś, to nie zmieniłbym w tej chwili swojej roli oskarżonego na sytuację, w jakiej znalazł się prokurator."
Tak, komiczna sytuacja. Tuski i Kopacze na manifestacji a w polskim prawie więzienie dla Urbana. Lekka "polityczna schiozofrenia" naszych premierów chyba wystąpiła. O ile nie wystepowali w charakterze "protestu wobec samosądu" w Paryżu. Cztery miliony manifestatnów i więzienie w Polsce. A z drugiej strony odmienna postawa "Nie jestem Charlie. Jestem katolikiem". Kto z nich ma rację? Mój Boże... Jeden z komentatorów spytał o to co się stanie, gdy Urban zostanie skazany. Czy czeka nas marsz "Je suis URBAN"? Kto w nim pomaszeruje? Ewa Kopacz? Donald Tusk? Ile milionów ludzi przyjdzie? Ilu dziennikarzy? Czy też nagle Urban zostanie sam?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)