I patrzcie co ta cholerna stonoga nawyrabiała. Ja to bym na miejscu Kopaczewskiej te jej wszystkie nogi po jednej z (****) powyrywał. Nie wszystkie, spokojnie. Jedną to bym jej zostawił, tak na pamiątkę, tylko z lekka przetrącił. Już słupki zaczęły z lekka piąć się ku górze. Już wydawało by się, że plama jaką dał Komorowski i jego towarzystwo wzajemnej adoracji z pałacu pod żyrandolem odchodzi w niepamięć a tu łup dup i nowy cyrk. Taśmy wylazły spod dywanu. Tusk je tam zapchał w nadziei, że tam szczeznął. A one się tam przepoczwarzyły w prokuratorskie dokumenta i za sprawą tego obrzydlistwa, tego zdegenerowanego karalucha, tej stonogi wyfrunęły na światło dzienne. Teraz wszystkie nasze służby bezpieczeństwa na kolanach po tym dywanie śmigają i szukają którędy to cholerstwo się wydostało. Natentychmiast też zawleczono tę stonogę przed oblicze ścigaczy zła wszelkiego żeby przyznała się kto jej w tym pomagał. A to zaprzaństwo miała czelność powiedzieć żeby naczelny od tych ścigaczy ją pocałował w to co ona ma za ostatnią parą nóg. Że też DDT została zakazane. Dwa siknięcia i było by po tym gadztwie. A tak trzeba było to wypuścić, co prawda za kaucją, ale z aresztu zwanego czule wydobywczym, tak umiłowanym przez ścigaczy środku zapobiegawczym ( cholera jedna tylko wie przed czym ), w którym można siedzieć do usranej śmierci nici. Biedna ta Kopaczewska. Ledwo skompletowała swoją ekipę z tych odpadów co po Tusku zostały , dbając żeby nie pozagryzali się wzajemnie przy korycie, to już musiała paru tych z klubu miłośników ośmiorniczek na zbity pysk wyrzucić. Zawsze twierdziłem, że takie obrzydlistwo to tylko zdegenerowane jednostki są w stanie konsumować. I to tylko w stanie wskazującym na spożycie. A przecież nie od dziś jasnym jest, że wiadome spożycie plus ośmiorniczki powodują pomrocznośc jasną i słowotok. A inny człowiek zapisuje to na nośniki. A jeszcze inny niesie to w świat. I jest poruta. I smród jak po skarpetkach z trampków. A jeszcze ta wredna opozycja, ten kaczy pomiot & company czepiają się jak pijany płotu każdej okazji żeby tylko tym naszym dostawcom ciepłej wody przysrać. Żeby im te kurki od tej wody popsuć. Bo sami chcieli by też nimi trochę pokręcić. Musiała Kopaczewska naród przepraszać za tych od ośmiorniczek. Że niby to oni w dobrej wierze czynili ale coś im trochę nie wyszło. Że to nie ich wina tylko tych co podsłuchiwali i usłyszeli to czego nie powinni usłyszeć. Jakoś nie dosłyszałem przeprosin za tych co te bzdury wygadywali a wygadywać ich nie powinni. I słupki znów na zbity pysk poleciały. I ch**j, d**a i kamieni kupa jak mawiał taki jeden od tych ośmiorniczek
193
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)