Programy wyborcze partii i ugrupowań szykujących się do jesiennych wyborów są proste jak budowa cepa. Przeważnie sprowadzają się do trzech słów „ przy………lić, roz…….lić, wyp…….lić” uszeregowanych w dowolnej kolejności zależnej od „uradykalnienia” głosicieli programu. Jedni mówią to wprost, inni w lekko zawoalowanej formie. Im niższa pozycja w przedwyborczych rankingach tym ostrzejsza forma artykułowania programu. Do tego dochodzi jeszcze powszechne nawoływanie „ora et labora” Do kogo ma być skierowane to „ora” zależy od światopoglądu nawołujących. „ Labora” wiadomo do kogo. Do nas, czyli ciemnej masy mającej harać do późnej starości na śmieciowych umowach za marne grosze chwaląc rządzących pod niebiosa za tę łaskę.
62
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze