No i zgodnie z przewidywaniami zaczynają się jaja. A to Kopacz apeluje o spotkanie z prezydentem a prezydent mówiąc kolokwialnie ma to gdzieś. On woli wcinać gdzieś na zadupiu kaszę gryczaną. Kopacz żeby nie popaść w głeboką rozpacz ratowała się miską zalewajki. To znowu prezydent wszem i wobec ogłasza, że on to by Polakom nieba przychylił a nie tylko dał po 500 zł i obniżył wiek emerytalny ale ta wredna Kopacz staje okoniem. I w odwecie ogłasza nowe referendum. Wygląda na to, że czeka nas nowa tradycja. Referendum co niedziela. Żeby głosujący przy urnach się nie pozabijali proponuję w parzyste niedziele miesiąca referenda urządzać będzie prezydent wszystkich Polaków a w nieparzyste niedziele miesiąca Kopacz & company. W święta kościelne referenda będzie organizował episkopat. A tak poważnie rzecz biorąc to jak człowiek na to wszystko patrzy, to nóż się w kieszeni otwiera. To już nie jest śmieszne. To już jest żałosne. Co to jeszcze nasi wybrańcy wymyślą żeby tylko być górą w wojnie o pełną michę. Bo tak naprawdę o to chodzi. I słowa złego bym nie powiedział gdyby to chodziło o michę dla Kowalskiego. Ale tu chodzi o michę dla wybrańców narodu. Ale ci wybrańcy zapomnieli już, jak to historia nie raz już pokazała, że jak się paru Kowalskich fest w…….wi to po tych wybrańcach narodu nawet smrodu nie zostanie. Bo cierpliwość Kowalskich nie jest niewyczerpana. I nie będzie już Kowalskich z zachodniej Polski i Kowalskich ze wschodniej Polski. Tych PO-wskich i tych PIS-owskich. Tych wyedukowanych i tych moherowych. Tych światłych i tych zacofanych. Bo nie można w nieskończoność dzielić ludzi i nastawiać jednych przeciwko drugim. I tak jak w 1989 roku zebrali się Kowalscy do kupy, ci w drelichach i ci pod krawatami, i pogonili od koryta tym czerwonym wybrańcom tak teraz też pogonią tę bandę politykierów żrących się nieustannie ze sobą. Mane, tekel, fares…
183
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)