No i już po herbacie. Jedni poszli, zagłosowali, wybrali. Drudzy olali. Czy dobrze czy źle zrobili czas pokaże.
Jak na razie zwycięzcy pis owcy na wyprzódki deklarują że szczęśliwość naszą budować będą dniami i nocami. Prezes pęcznieje z dumy. Jego świta też. Przecież wygrali. Ale to nie oni pokonali PO. PO pokonało jej zadufanie we własną mądrość, megalomania i to co nazywa się degeneracją władzy. Bo władza degeneruje. Zwłaszcza maluczkich którzy jej zaznają. Pokonały PO ośmiorniczki, drogie zegarki, pierdoły opowiadane przy knajpianym stoliku, grzebanie w damskich majtkach. Dołożyło się do tego też to że nie potrafili znaleźć się po katastrofie smoleńskiej i bez walki oddali to pole oszołomom maciarewiczopodobnym którzy skutecznie zrobili wodę z mózgu wielu ludziom. Pokonały PSL-owskie układy i układziki które kazały temu PO-wskiemu koalicjantowi wpychać swoich i ich pociotków na intratne posady związane z rolnictwem gdzie ci chapali ponad wszelką przyzwoitość a odium tego spadało też na PO. PO za swoją przegraną może również podziękować prezydentowi Komorowskiemu który przez cztery lata swojej prezydentury dał się poznać Polakom jako PO-wski prezydent bez charakteru, bez wyrazu, idący od wpadki do wpadki, otaczający się leniwymi miernotami. Nie wiem więc z czego Prezes i jego świta widząca w nim wizjonera wszechczasów są dumni. Wygrana sama spadła im z nieba.
Nie ma jeszcze ostatecznych wyników głosowania. Lewica prawdopodobnie odpadła. I dobrze by tak się stało. Postkomunistyczne mumie nareszcie znikną z politycznej sceny. Nowa lewica stworzona przez młodych bardziej będzie przystawać do dzisiejszych czasów i do zobaczenia w następnej kadencji.
Wejdzie chyba psim swędem PSL. A szkoda. Tych też powinno już odesłać się na śmietnik historii. Zasłużyli sobie na to.
KORWIN balansuje na progu. Chciałbym żeby z niego spadli. A miało być na bank 10%. Tak wszem i wobec głosił Korwin. Jak jego teorie miały by się tak sprawdzić jak jego przewidywania to lepiej niech już dalej błaznuje w Parlamencie Europejskim. Zresztą po Korwinie -Mikke widać już wyraźnie, że matka natura nie odpuszcza i z konkretnego faceta sprzed lat, zamienia się w starego pierdołę klepiącego w kółko to samo. Jedno co mu dobrze na stare lata wychodzi to robienie dzieci.
Kukiz i spółka stali się trzecią polityczną siłą trzeciej RP. Zobaczymy czy oprócz chęci rozpier…..nia starego potrafią coś nowego zbudować. Bo co innego przedwyborcze gardłowanie a co innego faktyczne współrządzenie. Bo przecież opozycja parlamentarna to też część władzy w demokratycznym państwie.
No i na koniec mamy perełkę, Nowoczesna Petru. Partia pragmatyków, tak mi się zdaje. Rozsądnymi gadkami zdobyli w krótkim czasie niemałe grono wielbicieli co przełożyło się na ich obecność w nowym sejmie. Na koniec pozytyw.
Wszyscy którzy się załapali do nowego sejmu deklarują, że od dzisiaj w pocie i trudzie będą. Jak mantrę powtarzali to wszyscy występujący w telewizorni szczęśliwcy którzy załapali się na sejmowe stołki. I to deklarowali z takim zapałem, że ciężko mi w uwierzyć. Bo każda przesada śmierdzi mi fałszem. Cóż, pożyjemy, zobaczymy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)