Minister Maciarewicz ma nowego doradcę. Jest nim 20-letni student Edmund Janniger. Już od jakiegoś czasu współpracował on z Macierewiczem.
Jak podaje na swojej stronie, zaczynał jako asystent polityka i pomagał
"w rozwoju stanowisk politycznych i inicjatyw legislacyjnych dotyczących stosunków transatlantyckich".
Ciekawe gdzie i kiedy nabrał odpowiednich kwalifikacji do tego. Chyba w przedszkolnych starszakach. Na doradcę ministra obrony RP kwalifikacje on ma dokładnie takie same jak ja na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych.
No, ale cóż. Jaki minister tacy doradcy.
" Pracował Janniger też przy organizacji wykładu Antoniego Macierewicza, podczas którego ten mówił m.in. o katastrofie smoleńskiej Podczas wykładu Macierewicza zaprezentował film o hipotezie eksplozji na pokładzie prezydenckiego Tu-154."
I to chyba w oczach Maciarewicza jest jego główny atut.
Wiedziałem, że jak Maciarewicz zostanie ministrem obrony, to będzie wesoło ale to z wesołego robi się już tragiczne. Jak na początek rządów formacji Jarosława Zbawcy Narodu Kaczyńskiego to zamiast Prawa i Sprawiedliwości już mamy Bezprawie i Śmieszność. I to po już po pierwszym tygodniu rządów PIS-u. A przed nami jeszcze cztery lata ich rządów. Ciekawe jakie jeszcze gagi w ich wykonaniu nas czekają. Coś mi się zdaje, że Flip i Flap wyjdą przy nich na okrutnych smutasów..


Komentarze
Pokaż komentarze (6)