Wczoraj wieczorem Telewizja Polska znowu zrobiła mnie w konia
Wieczorem miał wygłosić orędzie prezydent RP. Z tej okazji wbiłem się w ślubny garnitur. Ciężko mi to poszło albowiem był on szyty 30 kg temu. Do tego krawat, lakierki. Nie wypada przecież takiego szacownego gościa przyjmować w swoim domu w kalesonach i podkoszulku. Zasiadłem przed telewizorem z drżącym sercem. I co mnie spotkało. Zamiast prezydenta PR pokazali jakiegoś kelnera z Krakowskiego Przedmieścia który udawał prezydenta wszystkich Polaków. A to co powiedział to mogę tylko skomentować to powiedzeniem mego ś.p. teścia „ jadł, jadł i gówno zjadł” czyli coś tam gadał ale nic nie powiedział.
I za co je ten abonament płacę!!!!!!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)