kojotto kojotto
263
BLOG

Cud nad Wisłą anno domini 2015

kojotto kojotto Polityka Obserwuj notkę 4

                         Coś w tym naszym narodzie jest pogiętego. I to chyba na skutek tego, że jesteśmy pokojem przechodnim w Europie. Naznosili ci przechodzący różnych genów, pomieszało się to wszystko i wytworzył się specyficzny gatunek - homo polacus. Gatunek łatwo dostający tak zwanego pierdolca. W naszym przypadku to już można mówić o epidemii. 

                            Najpierw po transformacji ustrojowej Polacy dostali masowo  pierdolca na  punkcie wolnego rynku czyli „ musi być tanio”. No i mieliśmy kiełbasy zawierające szczątkowe ilości mięsa za to od cholery chemii i różnych innych wynalazków po 3,50 zł za kilogram, rozklekotane taksówki jeżdżące na łysych oponach ale po 1,40 zł za kilometr, chińskie buty  z gumy i śmierdzącego plastiku po 15 zł za parę, ciuchy za grosze które po pierwszym praniu nie nadawały się nawet na szmaty do podłogi. Przetargi wygrywały firmy oferujące najniższe ceny a efekt był taki, że np. droga zrobiona za psie pieniądze rozpadała się po roku a dostarczony za psie pieniądze sprzęt nadawał się od razu na śmietnik. Ale musiało być tanio. Równocześnie z tym „tanim pierdolcem”  zapanował „pierdolec angielski”. Co tylko dało się nazwać z angielska to zastało przerobione. Nawet nasze polskie tradycyjne zawołanie „o k*****a” zostało zastąpione przez angielskie „łół”.

                            Po transformacji połowa Polaków dostała pierdolca wyborczego. I to dziwne, bo najbardziej dotknięci tym schorzeniem zostali ci bardziej wykształceni.  Objawiało się to schorzenie alergią na słowo wybory przez co omijali kołem lokale wyborcze. Ciemna masa i mohery oparły się tej epidemii. Efekt był taki że do sejmu wchodziły takie cuda jak Polska Partia Przyjaciół Piwa, Samoobrona,  LPR,  Ruch Palikota czy Ruch Narodowy i parę jeszcze innych kabaretowych ansambli czyniących z sejmu pośmiewisko.

                      Aż zdarzyło się to. Czający się w opozycyjnych ławach przez osiem lat Prezes dzięki temu dziwnemu schorzeniu  usadowił na prezydenckim stołku swoją marionetkę a później w wyniku wyborów do sejmu i senatu został władcą samowładnym. I od razu zaczęła się jazda bez trzymanki. PIS-owe towarzystwo z mety zaczęło garnąć pod siebie co tylko się dało a słowo Prezesa zastąpiło konstytucję i obowiązujące w III RP prawo.

                    Od razu pokazał też  Prezes ludowi polskich miast i wsi gdzie ich miejsce. Czyli won burki  do budy i cicho siedzieć, ja tu rządzę. A miejsca na świeczniku Prezes obsadził  PIS-owskimi wybitnymi osobistościami świata polityki wśród których prym wiodą takie okazy jak Szydło, Ziobro, Kempa, Kuchcio, Brudzio. Nawet odszczepieniec Kurski, po pokutnym odleżeniu plackiem u  prezesowych stóp swego odszczepieństwa, rzutem na taśmę też załapał się na miejsce na świeczniku.

                     To wszystko sprawiło, że  nagle stał się cud. Nagle  epidemia ustąpiła. Ludziom oczka się otworzyły, główki zaczęły myśleć i nagle przestało temu obojętnemu do tej pory ludowi miast i wsi zwisać. Kuracja wstrząsowa jaką zafundował im Prezes ten cud sprawiła. Co prawda kuracja ta miała lud dobić ale zgodnie z powiedzeniem „ co nas nie zabije to nas wzmocni” odniosła przeciwny skutek. Ludzie zaczęli tworzyć  KOD-y, poszli na demonstrację chociaż nikt im  nic nie obiecywał. Nawet po lizaku w odróżnieniu od premiery która obiecała po 500 zł na każde dziecko jeśli tylko zagłosują na PIS. No i teraz Prezes . pomny kijowskiego majdanu ma zgryz.

                        Ja tylko jednego jestem ciekaw. Czy ten zryw to ostatni podryg konającego czy coś nowego na polskiej scenie politycznej co zaowocuje nareszcie władzą z której Polacy będą mogli być dumni… 

kojotto
O mnie kojotto

jeszcze nie odmóżdżony

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka