Czy ten cytat nie zaczyna powoli być aktualny?
Platforma chce wygrac wybory prezydenckie koniecznie. Dlatego , że jesli tak sie nie stanie -wtedy PiS może wygrac tez zbliżające sie wybory samorzadowe a wtedy władza Platformy na szczeblu centralnym będzie zwykłą wydmuszką. Więc PiS nie może sie wzmocnić wygraną JK w wyborach prezydenckich .
Platforma ma jakąs kampanie w ostatnich dniach merytoryczną . Rozumiem przez to, że wchodzi w kontakt z wyborcami i mówi co dla nich chce zrobic. Zatroskany Tusk na wałach deklaruje "Nikt nie zostanie bez pomocy " , opowiada o górach pieniędzy dla powodzian , a kandydat Komorowski pół kroku z tyłu sie uśmiecha . To niewazne teraz , czy to realne czy nie ,okaże sie po wyborach. Wystarczy, że daje nadzieje powodzianom / oby sie potwierdziło/ i dobrze wygląda w telewizji .Tusk robi wrażenie czlowieka przejetego ciezką sytuacja ludzi oraz sprawnego premiera . Komorowski -no cóż ...... Dobrze, że mamy premiera..... -takie wrażenie może odnieść elektorat i to powoduje ,ze powódż przynajmniej do teraz Platforma może przekuć na procenty poparcia.
PiS rozpoczął manewr wizerunkowy pod tytułem : JK sie zmienił. I własnie -co dalej, jak to rozumiec, skoro kandydata Kaczynskiego nie ma ?Jego nieobecnośc ma potwierdzać jego nową twarz? Samo to dłubanie przy wizerunku wydaje sie jakby urwane, ograniczało sie zreszta do kilku wypowiedzi i jednego chyba nie nagłośnionego w mediach wiecu. Kampanii merytorycznej-czyli komunikacji z wyborcą np. przez pokazanie jakiegos drobnego chociaz programu ,troski o wyborce , czegos konkretnego -nie ma.
Sa za to jakies sugestie ogólne wprowadzajace zamieszanie -np. koniec IV rp, bez wyjasnienia czy to taktyka czy nowy swiatopoglad polityczny połączony z otwarciem sie na centrowy elektorat? Jesli to drugie to co w zamian? Nie wiadomo. Na razie rozmawia z wyborca tylko przez odwoływanie sie do wspólnoty duchowej po śmierci Prezydenta , wspólnoty wartości i troski o kraj , także walki ze wspólnym wrogiem czyli elitami III RP i konkurentem politycznym.
Może i wszystko z punktu widzenia skuteczności politycznej byloby dobrze ,gdyby opakowac to w program i koncepcje pracy merytorycznej oraz najwazniejsze -razem z partią zacząc to robic . Ale tego wszystkiego -nie ma . I nikt nie wie kiedy i czy kiedykolwiek będzie.
Jesli dalej tak miałaby wygladac kampania kandydata JK ,to przypomina ona nic nie robienie i manewry tylko wizerunkowe Platformy. A PiS zmierzałby do pozycji jakiejs Platformy bis ,tylko mniej konsekwentnej i sprawnej w tym macherstwie od swojego konkurenta. Nie wspominając o tym, ze sukcesów w wyborach w taki sposób nie odniesie, a może nawet nie powinna ich w taki sposób wygrać . Byłoby to nieuczciwe wobec wyborców, no chyba, że wyborce zadowoli funkcjonowanie jego partii jako świętego obrazka -ślicznie namalowany , ale figury swietych już na ziemie nie zejdą.
Wtedy ci wszyscy, którzy po tragedii smolenskiej pokładali w nim nadzieje na powrót do uczciwej polityki, do realizacji podstawowych wartości w życiu społecznym czy politycznym -mogą czuć sie zaniepokojeni. Wspólnota wartosci bez ich wprowadzanie w życie bedzie kruszeć.
Bo na razie, jakby to powiedziec - niewiele wskazuje aby Jaroslaw Kaczysnki I PiS zamierzali to zacząc robić



Komentarze
Pokaż komentarze (22)