Stąd ta straszna nerwówka Tuska i Platformy w ostatnich dwu dniach. Premier pracowicie obiecywal ,setki razy : :"nikt nie zostanie bez pomocy " Pokazywal troske -to 6000 tysciecy , tam 100 000 , specjalne programy , mamy pieniadze z przesuniecia inwestycji w programy unijne . Smialo moze obiecywac -rozliczenie z obietnic i tak przyjdzie po wyborach .
Jednym ruchem JK te pracowicie tkaną pajeczyne troski o powodzian rozerwal .Otoz powiedzial ,ze gdyby rzadził - dałby wiecej , znowelizowałby tez budzet . Ile wiecej ? -duzo wiecej , a moze i wszystko . Smialo moze obiecywac nawet tryliony , bo nie nie stoi akurat w sytuacji odpowedzialności za dotrzymanie obietnic, nawet jako ewentualny Prezydent . Przecież to Tusk odpowiada za budżet . Sytuacja dla Platformy jest przykra , bo paroma wypowiedziami łatwo teraz JK zarabia punkty w sondazach i buduje na przyszłość tez pamięc wyborcow -gdyby Kaczynski rzadzl, to by nam bardziej pomógł , mogą pamietac powodzianie i wszyscy którzy im wspólczuja.
Te kłotnie w rodzinie demagogow bezczelnie /z punktu widzenia Tuska / wygrywa PiS .Wygrywa jescze wiekszą demagogią
Swoja droga Prezes PiS-u nie przemyslał ,co z punktu widzenia stabilnosci i tak niestabilnej obecnie waluty , sytuacji na Wegrzech , wysokosci obslugi zadluzenia moze znaczyc jego gafa o nowelizacji budzetu .
W gafach Komorowski zdobyl jeden punkt -przegrywa 20 :1 .



Komentarze
Pokaż komentarze (2)