Gdy jestesmy na przykład dziewczyną, ktora na imprezie chce odwrócic uwage od głupszej, gorszej koleżanki i skupic uwage zalotników na sobie - mozemy zaczac jakąs naszą narracje -opowieść albo dowcip. Rozmowy stopniowo cichną , towarzystwo coraz bardziej interesuje sie tym co mowimy, a koleżanka stoi w kącie - sama, brzydka i zła .
Własciwie nie do końca istotny jest wybór tematu naszej opowieści, ważne aby była interesujaca i z morałem.
Tak tez jest z pozwaniem JK do sądu . Story zaczeło sie stopniowym budowaniem napiecia-miał przeprosić Komorowskiego do soboty, potem do poniedzialku . Marszałek podkreślił , że jest człowiekiem który zgode buduje , jednak nie chcem ale muszem- jutro rozprawa. W końcu wielki finał -Kaczyński to kłamca !. Teraz caly kraj dyskutuje czy to prawda? gdzie prawda leży ,tu czy tam? Sądy sie czasami mylą -pomylili sie ?
O to własnie chodzi, aby wszyscy zastanawiali sie czy przegrany w sądzie Kaczynski kłamie czy nie .Koniecznie trzeba dyskutowac o prywatyzacji słuzby zdrowia -komunalizują czy prywatyzują ,a w jakich dokumentach,a co dla szpitali jest najlepsze, a jakie beda wtedy kolejki do specjalisty , może potem jednak sprywatyzują. O to chodzi by dociekac, by powtarzac -kłamie,nie kłamie ,kłamie ,nie kłamie ....
Tymczasem pijarowcom Platformy zupełnie obojętne czy będzie to temat lasów państwowych czy zdrowia, czy chcą czy nie chca prywatyzować. Nie chodzi o prawde- chodzi o przekaz , ze Kaczyński robi cós złego, o wzmocnienia tezy, ze JK sie nie zmienia i nadal jest ZŁY . Ponadto Platforma uzyskała prawie tygodniowym snuciem opowiesci i budowaniem napięcia odwrócenie uwagi od jego kampanii. Wyborcy interesowali sie również a może bardziej tą "solówą " na ubitej ziemi niz tym co Kaczyński ma do powiedzenia. Oprócz tego on sam i jego sztab zamiast zając sie rozmową z wyborcą na własnych warunkach - dreptali na podwórku wskazanym przez Platformę . Twardy elektorat Pisu zostanie przy swoim , ale te 10 % niezdecydowanych zastanawia sie, czy kłamał czy nie. W sumie 1:0 dla Tuska.
I tak na róznych opowieściach mija Platformie juz trzy lata. Obecnie też jest ich kilka . Jedna z nich to "Komorowski samodzielny" .Ten gwałtowny przekaz dosłownie wybuchł jak na rozkaz ,o jednej godzinie w zaprzyjaznionej koalicji medialnej , gdy BK oglosił kandydature Belki . Była to z naciskiem "samodzielna " decyzja Marszałka co obecnie jest w tych samych zaprzyjaznionych mediach na rózne sposoby dokładnie od tego momentu odmieniane przy każdej okazji. Dlaczego człowiek, o ktorym wyborcy ze zdumieniem dowiedzieli sie, że wzgledu na brak róznych przymiotow bedzie tylko wieszakiem na garnitur i uśmiech oraz automatem do wygłaszania byle nie za długich kwestii- ma miec gębe o nazwie "samodzielny" ? Może ujawnil to Schetyna w wywiadzie dla wczorajszej GW: ".... potrzebny jest ofensywny, stanowczy Komorowski i stojący obok Tusk, którzy mówią jednym głosem .Czasami maja odmienne zdanie, ale wspólnie rozwiązuja problemy."
Gdyby wyborcy mysleli , ze Prezydent Komorowski ma niesamodzielnie własne zdanie -nie bedzie mozna zajmowac przestrzeni medialnej przekazami a wyborcom głowy o jego ważnych dla kraju dyskusjach z Tuskiem: kto kogo przekonał, że Prezydent Komorowski jednak ulegl , że Premier gniewa sie na Prezydenta . Na przyklad przekaz kolejnego tygodnia : Premier po spotkaniu z Prezydentem - czy to szorstka przyjażń ? Jednak pogodzila ich troska o kraj -dobrze, że oboje sa z Platformy . Mozna te gre w dobrego i złego policjanta nawet bardziej podkręcic oraz zamieniać się co jakiś czas rolami. Jako "samodzielny" otwiera pole do snucia nowych historii na nastepne 5 lat.
Inna ale króciutka historia to debata i ten wielki sukces Platformy odtrąbiony w zaprzyjażnionych mediach .Co nim było? -wedlug Nowaka "bezcenna mina Kaczynskego ", gdy zobaczył Komorowskiego wchodzącego do studia . Mianowicie Panowie ciesza sie ze udalo sie im sie oszukać innych oraz utrzymac tajemnice przez kilka dni - z podchodu ustrzelić miny zaskoczonych kandydatów. Ta głupia i absurdalna akurat story miala zasłaniac rzeczywiste powody zmiany decyzji o bojkocie tej debaty . Głupia , bo ryzykowna dla Platformy, mianowicie z kłamstwa i wystepku czyni cnote .
Można by tak bez końca .Jedną z dluższych akcji pijarowskich była ta o nazwie " Prezydent który wetuje ustawy" . Z tego powodu Platforma nie może zabrac sie za jakąs modernizacje kraju. To co ,kiedy w końcu będa te ustawy? Warto skorzystac z chwili szczerości Schetyny w tym samym wywiadzie : "Czy iść z tym przed wyborami parlamentarnymi, czy umówić sie,ze idziemy do wyborów z pełnymi szufladami projektów i wprowadzamy je po grudniu 2011 r. ?" Kto w roku wyborczym wprowadza trudne reformy? Odpowiedz oczywista, na pewno nie partia tak sprawna w prowadzeniu narracji w interesie swojej władzy dla samej siebie.
Jest tylko jeden problem, może dla Tuska nie największy - tutaj robieni w konia sa wszyscy , równiez wyborcy Platformy.
http://wywczas.salon24.pl/188469,w-polsce-garstka-ludzi-ksztaltuje-opinie-wyborcow



Komentarze
Pokaż komentarze (9)