Przez ostatnie trzy lata Platforma argumentowala brak koniecznych reform i rozwiazania trudnych problemow socjalnych i społecznych /pomijajac kontynuowanie reformy emerytur pomostowych / wetem Prezydenta . Kaczynski zawetowal przez cztery i pół roku lącznie 18 ustaw , w tym 10 mialo jakis wpływ na gospodarke , ta o emeryturach pomostowych została odrzucona przez Sejm . Dyskusje merytoryczne o argumentach jednej czy drogiej strony w sporze do opinii publicznej docierały słabo .Ze strony Kaczynskiego bardzo slabo moze ze wzgledu na jego generalnie słabą komunikacje z wyborcą i tlumaczenie swoich racji ,moze też, ze wzgledu na na bledy w obsadzie personalnej kancelarii .Ze strony Platformy tez nie przebijaly sie echa dyskusji nad ustawami tylko wielki chór głosow : "prezydent jako szkodnik" . Pod koniec doszlo juz do tego , ze Platforma nie myśli nad projektami ustaw, bowiem Prezydent mysli zawetowac coś, nad czym Platforma jeszcze nie zaczeła mysleć . Argumenty Kaczynskiego , ze zawetuje ewentualnie, gdy zapozna sie z ustawa , która jeszcze nie ma nawet swojego projektu- zbywano.
Watek byl ten był tak bardzo eksploatowany przez Tuska, ze wielu zaczeło to traktowac jako typowy PR. To co ,gdzie sa teraz te trudne,czekajace w szufladach projekty? Dwa zostały blyskawicznie przepchniete przez p.o. Prezydenta - o IPN-ie i nowelizacja ustawy wyborczej. No ale to bardziej ustawy polityczne i partyjne, gdzie sa te dla wyborcy?
Otóz nie bedzie ich, przynajmniej wedlug Schetyny w wywiadzie sprzed tygodnia w GW. Sugeruje tam, ze lepiej pojśc z szufladami pełnymi projektów na wybory w 2011 roku. W sumie moze szkoda ,poniewaz Platforma pozbawia sie starego argumentu wyborczego- Prezydent PO to ten, ktory nie bedzie wetowal , a "Kaczynski to moze byc szkodnik,ktory nie dośc , ze nie pomaga ,to jeszcze przeszkadza i kłamie .Nie glosujcie na niego."
Za to otwiera sie nowy watek na kampanie za rok- " zagłosujcie na Tuska , inaczej nie bedzie mial kto modernizowac kraju ,bo czas ku temu najwyzszy -stracilismy dzieki PiS-owi cztery lata.Teraz nadrobimy ale pod warunkiem wysokiego zwyciestwa , nawet nasz Prezydent Komorowski bedzie bezradny wobec silnej opozycji ." To bedzie as z rekawa.
Czy wyborcy Platformy sa rozczarowani ? Czy to jest cyniczna gra polityczna potwierdzajaca ze PO jest partia ktora tylko trwa przy konfiturach? Niech sobie wszyscy wyborcy odpowiedza sami , chciałbym tylko zwrocic uwage na pewna konsekwencje faktycznego braku programu i celow politycznych dla tej partii. Przynajmniej do nastepnych wyborów , ktore tez tylko na obietnicach będą polegały, jak każde poprzednie .
Platforma jest jak firma bez produktu , o ile dla polityka produktem jest plan zrobienia czegos konkretnego dla wyborców. Taka firma nie moze prowadzic reklamy -kupujcie nas ,bo nasz produkt jest najlepszy ,tylko moze mówic - plaćcie nam , bo produkt konkurencji jest trujacy.Jest skazana tylko na reklame negatywną i destrukcje wobec konkurencji. Nie ma pozytywnych celów poza uratowaniem społeczenstwa z rak trucicieli .
Dlatego Tusk z Palikotem sa skazani na podkrecanie konfliktu, na polaryzowanie sceny politycznej -aby przez siłowe narzucanie konfliktu i jego kreowanie wyrzucac PiS na pozycje extremalne- partii zlej , wrogiej ,daleko od centrum, daleko od większości wyborców. "Zmiana " JK to ucieczka z tego pola.
Paradygmatem tej koncepcji jest straszenie klienta . Strach wyborcy dla Tuska jest dobry. Jest potrzebny , aby tlumaczyc elektoratowi koniecznosc ratowania go przed trucicielem. Jest tez koniecznym fundamentem polityki miłosci.
Obecnie , po nieskutecznym występie Palikota w Lublinie , Premier zrezygnował z starej gry w dobrego i złego policjanta i sam przejał jego obowiazki i to on nakręca agresywne tony kampanii i straszy : "wygrana PIs-u to będzie piekło" . Sytuacja musi byc nadzwyczajna , bowiem Tusk dbał do tej pory o swój wizerunek osoby od czystej roboty , złym policjantem byly zawsze inne osoby , szczególnie Palikot .
Niestety całą te sytuacje mozna okreslic jako cywilizacyjny obciach , a klincz miedzy tymi partiami w obecnym stanie jest jałowy i szkodzi Polsce .
Z tego moze wynika tez fakt ,ze Platforma koncepcyjnie jest na rowni pochyłej a wyniki pierwszej tury zaczynaja to pokazywac. Moze stosowac tylko formy negatywne polityki, bo celów pozytywnych nie deklaruje. A negatywna reklama tez kiedys wyczerpuje swoje mozliowsci i wyglada ,ze jest to problem strategiczny-jakies nerwowe, powierzchowne ruchy tego nie zmienia . Wysoka ciagle skuteczność tej negatywnej koncepcji polityki wynika juz tylko ze ścislego wspołdziałania koalicji medialnej -Agora ,TVN , tygodniki opinii ,czesciowo Polsat .
Moze dla kampanii PiS-u wniosek taki , ze oczywscie JK powinien trzymac "zmiane" czyli ucieczke z narzuconego pola konfliktu oraz powinien postawic na debate merytoryczna , na cele polityki . Dla wszystkich wyborców , równiez dla tych z Platformy powinno to byc lepsze.
Post scriptum,zycie dopisuje scenariusze .Tuz po puszczeniu tej notki widzimy nowa wiadomosc w dzienniku pl
Kontrakt tuska
-Tusk prosi wyborcow o rok spokoju z Komorowskim ,aby razem wprowadzic konieczne reformy ze wzgledu na kryzys europejski ,
.natomiast w poscie sprzed paru dni "jaki Komorowski rezydentem bedzie ?" pisalem ,ze nastepnym pijarem Platformy ,dlugim pijarem bedzie ten: Platforma walczy z kryzysem "
sytuacja jest nadzwyczajna bo
1/ wlasnie pierwszy raz zaczal sie definiowac przez cele pozytywne -zobaczyl ,ze nagatywna kamania nie byla skuteczna i trzeba jednak wyciagna wniosek . bo kampania negatywna nie daje rezultatów.
2/ zaczął sie nowy ,prognozowany wczesniej pijar -" Platforma walczy z kryzysem" Teraz trzeba straszyc kryzysem .
http://wywczas.salon24.pl/195806,jakim-komorowski-bedzie-prezydentem



Komentarze
Pokaż komentarze (3)