Zaczyna sie juz nowa kampania na wybory parlamentarne 2011 ,z przystankiem jesiennym na samorzadowe.
Kaczynski w czystej opozycji ,bez roli Prezydenta wetujacego nieistniejace ustawy bedzie trudniejsza opozycją. Wyborcy szybko zapomna o jego nierealnych obietnicach , ale PiS bedzie przypominał takie same obietnice Komorowskiego. Teraz gdy zupa będzie za słona i winny bedzie temu tylko Tusk - poparcie społeczne dla PO powinno sie zużywać szybciej. Chyba, ze ta socjotechniczna para Tusk -Palikot wymysli nową osłone pijarowską , aby trzymac dobre sondaże .
Ta sama co zawsze ,czyli straszenie złą opozycja wobec 47% poparcia dla JK juz wydaje sie byc trudnejsza .To nie to samo co 25 % poparcia dla bylego Prezydenta Lecha Kaczysnkiego .Jego i wlasnie nie taką dużą ilosc wyborcow mozna było odzierać z godności ,szydzic ,potepiać, ośmieszać - stosowac dowolne metody spychania na peryferia wyborcze,daleko od centrowego elektoratu. .Na pewno te same co zawsze elementy socjotechniki Tuska i Palikota zostaną -straszenie wyborcy , gra na emocjach negatywnych ,mobilizowanie własnego elektoratu kreowaniem obrazu ZŁEGO z rąk którego Platforma polityką miłosci uratuje społeczeństwo, akcje happeningowe ktore konsolidują elektorat tej partii, bo zmuszają do opowiedzenia sie i zajecia stanowiska na bieżaco ,nie czekając na wybory . Ale bedzie to trudniejsze , bedzie grozilo konfliktami spolecznymi w wiekszej skali , cieżej bedzie udowadniac przegranym ich obciach , głupotę - jest ich teraz trochę za dużo
Nową osłona pijarowską może byc "Platforma ratuje przed kryzysem" , natomiast "opozycja ktora nie pomaga to niech chociaz niech nie przeszkadza i nie kłamie" .Tym bardziej ,że rzeczywiste trudnosci ekonomiczne narastają w Polsce, kreatywna księgowośc Rostowskiego i wyrzucanie zobowiazań poza budżet dochodzi do swoich naturalnych granic .
No bo cóz pozostaje tej partii ? Tylko strategie destrukcyjne i negatywne . Pozytywne cele odlożono do lamusa, w roku wyborczym żadnych trudniejszych projektów modernizacyjnych nie bedzie. BK nie bedzie wetowal ustaw z tego banalnego powodu ,ze ich nie bedzie . Nie jest jasne ,czy Platforma w ogóle i faktycznie chce miec jakie tradycyjne polityczne cele ,czyli zrobić cos dobrego dla wyborcy , poza ideą zapewnienia swiętego spokoju sobie .
Dlatego ,myśle. że tego punktu widzenia Platforma jest w najtrudniejszej sytuacji w swojej historii - bedzie miała problemy z kolejnymi narracjami i historiami ktore maja uzasadnić jej trwanie przy władzy - na razie zostaje tylko kryzys .



Komentarze
Pokaż komentarze (3)