Wyborcy interesujacy sie sprawami publicznymi koncentruja od wczoraj swoja uwagę na kolejnym odcinku serialu pod tytułem "Kłopoty Tuska i Platformy z Palikotem" . Emocje uwaznych obserwatorów rozpalone są do czerwonosci ,radio , prasa, telewizja i portale internetowe traktuja to jako wiadomośc dnia . Który to odcinek - dwudziesty czy trzydziesty ? Nawet działacze Platformy wysokiego szcebla nic nie rozumieją i dziwia sie dlaczego tyle lat nie dajemy rady z tym inteligentnym choć ekstrawaganckim posłem, ktory znowu tak przesadzil ? Przeprośmy wyborców !
Dla całej opinii publicznej to najwazniejszy ,angażujacy uwage i emocje temat .Reszta problemów zeszła chwilowo na dalszy plan , tymczasem chwila ta moze byc dluższa ,bo Palikot wyjechął na urlop, natomiast Platforma ma trzy miesiace czasu na rozprawe sądu Kolezenskiego i dyskutuje -moze go tymczasowo zawiesic ? Fabuła serialu nabiera rumieńców , przed nami kolejne zakręty ,czekamy na niespodziewane wydarzenia . Jeden juz jest -dzisiaj nawet jednemu senatorowi PO coś sie w Palikocie nie podoba !
A może właśnie o to chodzi ?
Pole uwagi wyborcy ze wzgledu na ogólny natlok natłok informacji ma ograniczony obszar, dlatego serial z samowolnym wiceszefem klubu PO kolejny raz wypiera inne tresci na przyklad: problem dotrzymania obietnic wyborczych Komorowskiego , problem czy szuflady pełne ustaw rządu Tuska sa puste jak żli ludzie mówią czy jednak pełne i Platforma trzech latach klinczu ruszy w końcu do modernizacji kraju ? Jedną z dobrych i pozytecznych dla Tuska funkcji Palikota było przykrywanie i odciąganie uwagi od wydarzen niekorzystnych dla tej partii - poprzedni wpis :
http://wywczas.salon24.pl/205013,palikot-zaczal-wracac-do-siebie
Mysle ,ze wedlug Tuska to moze lepiej, ze opozycja zajmuje sie n-ty raz tym niesfornym trefnisiem . Lepiej , że razem z wyborcami porusza sie na terenie przez nas wyznaczonym wedlug naszych reguł i scenariusza . Inaczej mogłaby sama zacząc komunikowac sie z elektoratem i dac mu przypadkiem wlasne emocje , wlasne cele i posterowac jego uwagą i emocjami we wskazanym przez siebie kierunku .
Poniewaz pole uwagi wyborcy i mediów nie jest z gumy - Pis ma problem aby narzucić własny jezyk ,cele i pzrzeslanie . Swoja droga nawet nie wiem czy PiS w przeciwienstwie do Platfrormy widzi taką potrzebe .A szkoda - bo wtedy wciagajac opinie publiczną do własnego serialu wedlug swojego scenariusza -nie musialby przyjmowac Palikota , mówiac kolokwialnie - na klate . Gdyby byl to serial na przyklad "damy rade zmienic kraj na lepsze" wtedy Palikot nie uderzalby w PIS , tylko w cele Pisu , przeszkadzałby zmianom na lepsze . Byłby szkodnikiem i wrogiem publicznym , wrogiem dobrobytu ,wrogiem słońca, marzeń i nadzieji tych wszystkich którzy je mają. Teraz tez jest szkodnikiem - ale tylko dla tego Pisu i tych "zacietrzewionych" Pisowcow .
A tak mamy tylko żenujace przedstawienie posłów PiSu : " Tusku musisz - zrób z nim porzadek" , z ktorego kierownictwo PO zaśmiewa sie do łez jak nikt nie widzi .
Bez narzucenia wlasnego przeslania i emocji Pis moze walczyc z Palikotem tylko na jego ziemi , tylko obnażajac jego funkcje w tej socjotechnicznej parze Tusk - Palikot , pokazujac zyski Platformy z tej gry i jej brak skrupułów . Starajac sie aby każda taka akcja wracała do jego alter ego Tuska jak bumerang -ale z siłą juz negatywna dla Tuska .
Chociaz niewykluczone, że pożyteczni idioci w Platformie zaczęli sie troche buntowac, wywiad Gowina dla GW:
"...Gowin przypomniał, że już tyle razy władze partii i klubu zapowiadały wyciągnięcie konsekwencji wobec Palikota i nic się nie zmieniło. - Jego umocowanie jest zadziwiająco silne. My, ludzie Platformy, powinniśmy się zastanowić, jak to się dzieje, że tolerujemy tego typu wypowiedzi w naszych szeregach - ocenił. Dopytywany, kto jest tym "umocowaniem" Palikota, Gowin powiedział, że nie wie, ale - jak dodał - jeśli zapadną jakieś konkretne decyzje w sprawie Palikota, to zapadną one na samych szczytach Platformy.
Gowin przypomniał, że już tyle razy władze partii i klubu zapowiadały wyciągnięcie konsekwencji wobec Palikota i nic się nie zmieniło. - Jego umocowanie jest zadziwiająco silne. My, ludzie Platformy, powinniśmy się zastanowić, jak to się dzieje, że tolerujemy tego typu wypowiedzi w naszych szeregach - ocenił. Dopytywany, kto jest tym "umocowaniem" Palikota, Gowin powiedział, że nie wie, ale - jak dodał - jeśli zapadną jakieś konkretne decyzje w sprawie Palikota, to zapadną one na samych szczytach Platformy."
Wyborcy czekają na nastepny odcinek. Powodzenia Gowin !



Komentarze
Pokaż komentarze (4)