Pokazany program PJN usiłuje łączyć liberalizm gospodarczy z konserwatyzmem w wersji soft . Skoro 80 % PKB tworzą małe i średnie firmy zwrócenie uwagi na zwiększenie wolności gospodarczej wydaje się ruchem w dobrym kierunku . Podobnie treść społeczna , czyli podkreślenie rodziny ,zwykłego życia i zwrócenie uwagi na konkrety. Wyszło jak wyszło ,spotkali się i powiedzieli co im się udało wymyślić. Deklaracje programowe jak każde , ale wygłoszone z mniejszym żarem i stanowczością niż zwykle robi to Jarosław Kaczyński i z mniejszym przekonaniem i szczerością w oku i głosie niż mówił to Tusk zakładając Platformę / dostępne np. w filmie Władcy marionetek na Youtubie /, i mówi zresztą tak dalej o czym się da . Było bez fajerwerków i porywania - pokazali tylko , że w ogóle są , określili sie jako opozycja merytoryczna i pragmatyczna w miarę równo do Pisu i PO i pokazali dobrą wolę , starali się przekonać , że mogą. Czy naprawdę mogą ? Tego jeszcze nie wiadomo . Brakuje im poparcia gremiów opiniodawczych ,poparcia autorytetów ekonomicznych i ciągle siły przekonania ,że oni naprawdę mogą. Może to początek procesu który na zasadzie rosnącej kuli śniegowej uczyni ich propozycje poważną w oczach elektoratu.
Czy wystarczy im tylko być miedzy Platformą a Pisem aby zdobywać poparcie , czy ta wojna będzie sama przyprowadzała im elektorat ? Myślę , że w tak . Mogą skorzystać z tego samego mechanizmu postaw wyborczych , z który wyjaśnia poparcie dla Tuska i niskie dla Pisu . Otóż elektorat umiarkowany ucieka od wojny i konfliktu który kreuje Pis i od złego osobistego wizerunku Kaczyńskiego do Platformy .Im więcej Prezes osobiście walczy na pierwszej linii frontu , tym bardziej przegrywa – ludzie uciekają wtedy w rozpostartą siec polityki miłości Tuska . Dlatego nowa pragmatyczna ,umiarkowana partia może przejmować ,jak wiadomo zarówno sieroty po umiarkowanym Pisie Pisu jak i zmęczonych Platformą.
Tym bardziej , ze ta ideologiczna wojna polsko –polska będzie coraz mocniej podkręcana przez Jarosława Kaczyńskiego w miarę zbliżania się wyborów. Platforma tez ja chętnie przyjmie, jak zawsze. On ma interes polaryzować emocje i postawy jak najmocniej – w jego przekonaniu usuwa to w cień innych konkurentów politycznych w tym PJN i pozwala czekać na kryzys z dlatego większymi szansami wyborczymi . Pis jeszcze bardziej będzie opozycja totalną negującą wszystko i szukającą stale paliwa i powodów politycznych do podkreślenia własnej opozycyjności a jednocześnie bardziej dobitnego określenia wroga. JK będzie zagospodarowywał wszystkie rzeczywiste problemy , podbijał w gore też te mniej realne, które mogą podpompować społeczne emocje .Bedzie szukał wszystkiego co moze wziąc dla siebie a obciąża to PO -czy rzeczy realnych czy tez wymyśli nagle problem podania reki Putinowi przez Tuska . Bedzie opozycją ,jak do tej pory , głownie moralną -prowadzącą dżihad moralny .Dżihad moralny to walka bez końca o „Prawde” i wartości .Ma jedna zaletę praktyczną w polityce – kreując emocjonalne ,ideologiczne konflikty rozhuśtuje się emocje społeczne , a zarazem je kontroluje i prowadzi w swoim kierunku . Dlatego , ze spory o prawdę i wartości jako nierozstrzygalne z natury , wymagają oprócz koniecznego wroga i zła , także autorytetu i przewodnika. Przywódca łatwiej steruje "tłumem moralnym" i uruchamia poparcie i energię społeczną dla siebie.
Tutaj PJN- owi pomoże ich pragmatyczny język i definiowanie celów realnych , mierzalnych a nie ideologicznych jak „prawda” . Im bardziej oblężona twierdza Pis będzie walczyła ideologicznie z takimi celami jak np. ze „ spisek okrągłostołowym „ tym bardziej będzie się zapadała do podziemi w swoim paradygmacie i moralnym dżihadzie
Dlatego głównym konkurentem dla PJN będzie Platforma – wyborcy będą szacowali kto będzie lepsza dla Pisu alternatywą. Natomiast elektorat moralnego dżihadu Jaroslawa Kaczyńskiego jest nie do pozyskania przez Kluzik - im będzie go mniej , tym bardziej będzie nieprzejednany w swojej niechęci do wrogów i uwielbienia dla przywódcy .Takie są reguły każdej oblężonej twierdzy , uzasadniającej swoje racje swoimi wrogami .Im oni więksi, tym przecież lepiej.
Być może więc powodzenie PJN na większą skale będzie przede wszystkim zależeć od pokazania właśnie pragmatycznej i poważnej oferty dla wyborców Platformy i korzystnego odróżnienia się od niej
Wpis sprzed 4 miesięcy po tytułem -czy można wygrać wybory wbrew mediom ? .Nie stracił na aktualnosci .
http://wywczas.salon24.pl/226717,mozna-wygrac-wybory-bedac-przeciwko-mediom


Komentarze
Pokaż komentarze (13)