Choć nie da sie teraz uniknac ocen , jednak w tej chwili ocena merytoryczną raportu MAK nie należy do polityków czy opinii publicznej tylko do fachowców od techniki lotniczej . Trzeba po prostu ocenic podane tam fakty czy są prawdziwe, czy sa spójne ,gdzie ewentualne dane mogly zostac sfałszowane. Potem zrobić ponowną analize aby miec opinie wlasną -niezależną od rosyjkiego MAKU .Na to wszystko potrzeba troche czasu . Opinie merytoryczne po paru godzinach ?-tośmieszne.
Tymczasem te fakty sa przyjmowane przez obie strony bez sprawdzenia za dobra monetę. Jedni oddychaja z ulgą , że pijany Błasik naciskał a Kaczynski mowi, że skoro sledztwo było żle prowadzone -to i fakty w raporcie były nieprawdziwe .
Tymczasem taki wniosek można wyciagac dopiero gdy ktos z tymi faktami sie zapozna i spróbuje ocenić czy ktore z nich sa prawdziwe a ktore nie . To za wczesnie . Tego nie zrobią w parą godzin ani politycy ani blogerzy .
Dlatego teraz pozostaje politykom narzucanie własnych "narracji" przez wyrażanie emocji , gołosłowne i po prostu nieuczciwe z merytorycznego punktu widzenia popieranie czy obalanie tego raportu . To nawet nie taniec Swietego Wita czy oszołomstwo tylko cyniczne forsowanie własnego interesu.
Jeśli rzeczywiscie komuś chodziłoby o znalezienie prawdziwych przyczyn tej tragedii to powinien zająć sie na przyklad wysokosciomierzem barometrycznym . Krótko :jedną z hipotez przyczyn naturalnych jest to, ze samolot sie rozbił -bo był po prostu za nisko. Rosjanie powinni zabronic ladować w mgle a piloci powinii wiedziec po przyrządach sami na jakiej są wysokości , po obserwacji wysokosciomierza barometrycznego. Co sie stało ze on nie działał , czy piloci go nie obserwowali czy było z nim coś nie tak ?To jedno z kluczowym pytan prowadzących do odkrycia prawdziwych przyczyn tragedii.
Czy Macierewcz i jego eksperci w konsekwencji Pis i Kaczyński oraz na przykład różni blogerzy sledczy piszący o komisji Burdenki czy bombach lub zagrozeniu rosyjskim tym konkretnym merytorycznym problemem sie zajmą? Tak samo ci cieszący sie z rzekomo pijanego Błasika ? Wątpie ,choc byłoby miło sie pomylic.
Łatwiej jest robić szum i bić piane , utwierdzać w swojej paranoji swój ustalony już obraz swiata -to też sie bardziej opłaca. Lepiej wezwać Sejm do odrzucenia raportu - a przepraszam, czy posłowie są merytorycznie przygotowani do jego potwierdzenia lub odrzucenia?
Podejscie paranoi i interesu partyjnego czy osobistego , zdecydowanie jest mniej skuteczne niz podejście merytoryczne -w efektywnym dojsciu do prawdy .Wiadomo to z praktyki życiowej.
Dlatego w tym sensie mało komu w Polsce tak naprawde zależy na wyjasnieniu tej okropnej tragedii , rownież Pisowi. Bo sam krzyk i monotonne , mechaniczne bicie smolenskiej piany to za mało.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)