No i jest już jakby oficjalnie ogłoszona czy podbita w mediach dzisiaj przez Macierewicza i Rogalskiego hipoteza zamachu-nie zamachu, czyli naprowadzania na śmierć, błędnym potwierdzaniem kursu i ścieżki przez kontrolerów.. Przedstawiona wcześniej też w parlamencie europejskim..
Nie wiadomo czy to zamach czy błąd ludzki bo trzeba jeszcze ustalić świadome sprawstwo kontrolerów .Próbował ustalić to Macierewicz mówiąc : trzeba dowiedzieć się jakie instrukcje miał oficer FSB z Moskwy od swojej centrali z Moskwy gdy rozmawiał z kontrolerami w Smoleńsku . Podejrzewam, ze będzie to dosyć trudne i nie bardzo wiem jak Macierewicz będzie to chciał zrobić . O nagraniach satelitarnych rozmów i dowodach innych nie wspominał. Ponadto w przyszłym tygodniu maja być opublikowane rozmowy z wieży przez Millera ,trudno sobie wyobrazić aby one te moskiewskie, oficerskie instrukcje pokazywały. To świadome sprawstwo ciężko będzie ustalić dlatego lepsza jest formuła "naprowadzania na smierć" Brzmi to jak zamach ale prawnie zamachem nie jest a naród i tak zrozumie.O to chodzi.
Cieszy ,ze jest to pierwsza hipoteza zamachu czy nie zamachu-ale jakoś uzasadniona obliczeniami i materiałami eksperckimi pokazujacymi podawanie błędnej scieżki . To już sprowadzi rozmowe ze spekulacji blogerskich na tory bardziej fachowe , argumentów technicznych i osób znających się na lotnictwie.. Hipoteza naprowadzania na śmierć może mieć jednak dwa słabe punkty :
-funkcjonuje tylko razem ze sztuczną mgłą / jeśli miałby być to zamach ,sprawstwo celowe/ .A ta jest na razie spekulacją i hipotezą -argument Mec.Rogalskiego taki , ze mogła być ,bo nikt nie udowodnił iz jej nie było -nie jest przecież argumentem na to , ze ona była. Brak dowodu nie jest dowodem. W sumie myślę, ze wiedzę operacyjna można by uzyskać chyba łatwo /?/ - nawet teraz nie jest skomplikowane prywatne pobranie próbek gruntu z jaru i ich przebadanie. Fakt ,ze nie zrobiono tego wcześniej nie jest jeszcze dowodem, że wtedy sztuczna mgła była.
- funkcjonuje z tezą ze piloci nie są odpowiedzialni za samodzielną ocenę ,bez kontrolerów, swojej wysokości do pasa. Bowiem nawet jakby kontroler ich żle naprowadzał , oni tez maja obowiązek odejść ,gdy na 100 metrach na własne oczy nie widza pasa.Skąd maja wiedzieć ze są na tej wysokości gdy przez okno widać tylko mgłę ? Własnie po tym przyrządzie- po wysokosciomierzu barometrycznym . Jako laik sprawdziłem w rozmowie z pilotem : dowiedziałem sie , tak -pilot ma obowiązek sprawdzać ten wysokościomierz , który ma być ustawiony prawidłowo i tak samo działać. Piszę to jako laik ,wiec ewentualnie proszę mnie poprawić - w każdym razie to sprawa pilota wiedzieć tez, gdzie on jest a nie tylko wierzyć kontrolerom. Dlaczego go nie obserwowali ? Czy wyglądali przez okno szukając ziemi i nie patrząc na wysokościomierz ? Czy on żle działał? Nie wiadomo.Może to wskazywać na jakieś zaniedbanie pilota ale też wcale nie musi, jeśli przyrząd był niesprawny czy w grę wchodzą inne przyczyny jego braku odczytu.
Takie może będą kontrargumenty gdy hipoteza naprowadzania śmierć będzie bardziej oficjalnie dyskutowana.
Cieszy to ,ze przynajmniej część tej hipotezy nie jest spekulacją a rozpoczęcie przez Macierewicza oficjalnego otwartego i jawnego jej głoszenia jest dobre bo przyspiesza procesy dochodzenia do prawdy . . W dyskusji u Pospieszalskiego jej nie ujawnił.
Co z innymi hipotezami ,bombami niewykrywalnymi ,dobijaniem rannych i masakrowanie po śmierci ciała Błasika w kabinie przez czekistów ? Ciężko je będzie udowodnić , ich autorzy nie pokazują praktycznej drogi która mogłaby by do tego doprowadzić choć mogą w swoje hipotezy wierzyć jakby były udowodnione.Wrak po sprowadzeniu do Polski będzie przebadany pewnie na obecność materiałów wybuchowych konwencjonalnych ale bomby niewykrywalnej się nie wykryje . Jeśli można ją wykryć tylko po badaniu płuc zmarłych ,a tego nie zrobiono. Chociaż lepiej gdyby o szansach dowodowych bomb wypowiadali się nie blogerzy znad klawiatury czy niżej podpisany ale biegli od badania materiałów i śladów bomb ,z imienia i nazwiska.
Ponadto zawsze zostaną:
-hipotezy też zamachów niewykrywalnych ale to błąd błednego koła logicznego ,skutecznie obnazony przez naukę i praktyczne życie i nie warto się nimi tego powodu zajmować . Na przykład : u mnie w ogrodzie wylądowało UFO ale odleciało.Jak mi nie udowodnicie ,ze to nieprawda -to znaczy ,ze to prawda.Poza tym udowadniać istnienie faktów rodzących skutki prawne musi ten kto fakt podaje.Oczywiście spekulować , przypasowywac rożne hipotezy można ,pewnie także należy , ale tak jak w tej hipotezie o czekistach dobijających rannych - czasami ich autorzy w nie wierzą tak jak w prawde.
- .zostaną tez hipotezy religijne ,to znaczy wnioskowania faktów z zasady ogólnej .Skoro Rosja straszna jest i zawsze kłamie i oszukuje -teraz tez to robi. Skoro wszystkie spotkane kruki były czarne to i następny czarny. A to nieprawda. Na tej podstawie mówi się, ze skrzynki w Moskwie zostały sfałszowane .Wolałbym dowiedzieć się tego z laboratorium po badaniach, gdy do Polski dotrą a nie od jakiegoś blogera czy polityka.. Ponadto hipotezy fałszowania wszystkiego nie biorą tez teoretycznej możliwości , ze przyczyny tragedii mogą być naturalne i Rosjanie wszystkiego nie musza fałszować . Możemy powiedzieć ze tak je sfałszowano ,ze nigdy tego nie odkryjemy -ale to błędne koło logiczne i nie ma sensu się tym dalej zajmować.
Dlatego to hipotezy religijne ,ponieważ wroga i Moskwę ustawiają na pozycji Boga wszechmocnego sterującego wszystkim. Skoro Bóg może wszystko to co zrobi ? - praktycznie Pan Bóg ograniczy się do tego co blogerowi do głowy własnie wpadnie.Z ogólnej zasady wnioskuje on przecież dowolne fakty.
Poznać przyczyny tragedii na obecnym etapie mogą fachowcy od lotnictwa ,kryminolodzy badający materiały MAKU , czy inne zródła gdy je dostaniemy. Także polski rejestrator. Natomiast wątpię aby mogli to zrobić fachowcy od spekulacji czyli blogerzy.Owszem ,wyłapać sprzeczności ,wstępnie coś ocenić i postawić pytania mogą i to zrobili -wielka praca.
Jednak tak jest w świecie ze to fachowcy od lotnictwa i laboratoria badają przyczyny techniczne katastrof lotniczych i może ten czas idzie teraz powoli w Polsce.W miarę napływu zródeł i materiałów do własnej oceny po raporcie MAKU.
Czy to ostatnia hipoteza zamachu ? Nigdy nie będzie nowej, innej niż tylko spekulacja ? Myślę że tak .Nowe takie jak ta obecna, chociaż częściowo uzasadnione hipotezy , wymagałyby jednak zaangażowania w prace fachowców od lotnictwa , kryminologów i dostępu do zródeł. Będą wymagały ekspertów znających sie na lotnictwie który podpiszą sie imieniem i nazwiskiem i je obronią . A to już nie blogerzy .
Chociaż nigdy nie mozna mówić nigdy .



Komentarze
Pokaż komentarze (90)