wywczas wywczas
830
BLOG

Blogerzy śledczy klawiaturowi swoją rolę już wypełnili?

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 48

To odkrycie , o ile prawdziwe,  decyzji odejścia pilotów na wysokości 100 metrów nad pasem daje szanse na zmniejszenie mgły polityki i paranoi na badaniami przyczyn .Co teraz z ludżmi głębokiej wiary w przyjęte z góry naciski lub zamachy? Jak się czują? Kościoły ortodoksów zamachowych  i naciskowych będą nadal trzeszczeć w szwach? Raczej tak ,będą wierzyli dalej bo "prawda" jest najważniejsza.

Przede wszystkim  jest to mocny dowód ,ze ewentualne naciski nawet jeśli były to nie były  skuteczne. Tymczasem to ich skuteczność , zmuszanie pilotów do ryzyka miała byc dowodem ich istnienia ponieważ zdanie "mamy problem" można różnie traktować . Więc nie ma tego dowodu zatem na naciski   jako na bezpośrednią  przyczynę tragedii . I wszystko na ten temat .

Uparciuchy będą się upierały , że owszem , naciski pośrednio spowodowały katastrofę -nie trzeba było startować albo nie próbować podchodzić do lądowania.  Jednak pilot wykorzystał zgodę na lądowanie warunkowe : widzisz-ląduj. Nie zobaczył pasa to postanowił regulaminowo odejść .Coś sie stało potem ,ze nie wykonał swojej decyzji.Oraz wygląda też na to ,ze przestał wiedzieć  na jakiej jest wysokości  chociaż  przy decyzji wiedział . Świadczy też o tym brak niepokoju w kabinie do momentu zderzenia z brzozą  . Dalszy tor jego lotu i miejsce upadku nie wynika już zatem  z planu pilota  ale z faktu,  ze pilot czy samolot nie potrafił wykonać tej   decyzji. 

Merytoryczne podejście do technicznych przyczyn tragedii zawsze jest lepsze niż spekulacje  które  maja swoje naturalne ograniczenia , niezależnie od jakości umysłów i dobrej woli blogerów śledczych klawiaturowych  czy dziennikarzy i polityków.

Ważniejsze jest badanie żródeł i praca merytoryczna fachowców od lotnictwa ale to niesie ryzyko -prawdziwe przyczyny  na końcu tej drogi może okazać się inne niż te w które wierzymy  na początku. Dla  wierzących  w "prawdę" to może być problem   .

Do rewitalizacji przy okazji nadaje się  trochę teorii zamachowych ,niektóre z nich :

- "naprowadzenie na śmierć " Macierewicza i Gazety Polskiej wydaje się nieaktualne skoro  pilot nie chciał lądować tylko odejść. 

- sztuczna mgła została wymyślana aby naprowadzanie na śmierć było skuteczne i możliwe  - to teraz już chyba nie jest potrzebna ,prawda? Pilot na 100 metrach wiedział gdzie jest. Zresztą obie te hipotezy od początku ignorowały konieczność obserwacji wysokościomierza barycznego przez pilota.

- Skoro  lot samolotu był  przypadkowy czekiści raczej nie mogli wiedzieć  w których krzakach  mają czekać na  samolot aby dobić naszych.Czasu nie mieli wiele. Może ich zatem w ogóle nie było?Nie warto się nad tym zastanowić?  A na przykład hipoteza FYMA o masakrowaniu ciała Błasika w kabinie pilotów przez czekistów  może  nie być zasadna. Helikoptery z linami podobnie,

-Film Koli  nie mówi o dobijaniu naszych przez czekistów ,  

- analiza fałszywch  radiolatarni  tez nie wydaje sie już potrzebna -nie były potrzebne pilotowi po jego decyzji odejścia.

Ale nadal mało wiadomo co działo się w samolocie dalej. Jednak prawdziwe techniczne przyczyny obojętnie jakie by one nie były ,zamachowe czy naturalne ,  mają szanse wyjaśnić fachowcy od lotnictwa  zajmujący się żródłami i mający do dyspozycji laboratoria. Pis jeśli naprawdę chce poszukać samodzielnie  dowodów na zamachy musi zmienić podejście ze spekulacyjnego na merytoryczne. Blogerzy śledczy klawiaturowi swoją role w  zakresie badania technicznych przyczyn na początku cenną teraz  już jednak wypełnili. Dlaczego ?

Jeszcze raz wpis z soboty:

http://wywczas.salon24.pl/268590,to-juz-ostatnia-hipoteza-zamachu-macierewicza

 

 

 

 

 

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka