Sledztwo smolenskie bedzie bedzie polem walki o elektorat do czasu wyborów. Kaczyński oferuje Smoleńską Prawde a Tusk wpisuje sie w teraz tą retorykę "prawdy" .
To wczesniej stosowana taktykę Platformy , podobne do tego co robił Palikot -gdy Kaczyński sie "zmieniał " to on też . Po wyborach Jk przestał sie już "zmieniać" i postanowił zaoferowac 'Prawde Smoleńską "- gdzies od miesiaca więc Tusk także postanowił starać się "prawdę"
Teraz obie strony traktują sprawe wypadku w Smoleńsku /jak ostatnio powiedzał w Sejmie JK/ jako dzwignię zarządzania emocjami do wyborów, a nie tylko PIS . Co może więc robić PJN ?
Moim zdaniem nie powinien w żadnym wypadku dołączać jako nieodróżnialny od Pisu krytyk Platformy .Inaczej ich wizerunek zleje się z tą smoleńską narracją zamachowo-spiskową Pisu w oczach elektoratu umiarkowanego a spiskowych klientów PJN i tak nie pozyska. PJN powinno zająć własne merytoryczne stanowisko rozjemcze , bardziej zbliżone do Platformy .Aby odróżnić się wyrażnie od Pisu i być dzięki temu atrakcyjnym dla wyborców Platformy.
Powinni w tym kierunku podążać, dlatego że w miare naplywu materiałow technicznych o katastrofie wzrośnie racjonalizm tej dyskusji w mediach i w społeczeństwie. Poza tym widac wyrażną kontrofensywę mediów popierajacych Platforme przeciwko narracji spiskowo -zamachowej snutej przez takie żródłą jak Gazeta Polska czy Nasz Dziennik oraz Kaczyńskiego I Macierewicza. Ona była dobra gdy byla pokątna, spiski reklamuja sie lepiej z ukrycia ,sugestiami , marketingiem szeptanym. Spiski muszą być tajemnicze i niesprawdzalne a autorzy hipotez spiskowych nie mogą też wiele powiedzieć ale raczej dopuszczają do tajemnicy.
Dlatego lepiej aby eksperci Maciereiwcza byli tajni .Teraz wierzacy w zamach musza zmierzyc sie z argumentami pochądzącymi ze zródeł i argumentami ekspertow lotniczych. Więc ta narracja Prawdy Smoleńskiej powinna być coraz mniej skuteczna w całości społeczeństwa i bedzie siłą rzeczy ograniczała sie tylko do twardego elektoratu "spiskowego " Pisu - a to nie sa wyborcy PJN . Dystansowanie się do niej byłoby zatem konieczne aby otworzyc sie na wyborcow Platofrmy i niezdecydowanych , majacych bardziej racjonalne i pragmatyczne podejście do badania przyczyn tragedii.
Argumentem tez na przyszłe zmniejszanie sie siły działania psychomanipulacji Prawdy Smoleńskiej jest zauważenia faktu ,ze Macierewicz po tylu miesiacach badania technicznych przyczyn tragedii ,mogących wykryć zamach i przyczyn katastrofy nie ma w reku nic . Dosłownie nic. Nie ma obecnie żadnej sensownej hipotezy zamachu , żadnych merytorycznych argumentów tylko pytania o kokpit , spekulacje oraz opowiesci o Komisji Burdenki i nieskończone sugestie zamachu .Równiez nie pokaże tego w przyszlości .
Wyborcy ciekawi prawdziwych przyczyn katastrofy będa musieli sie tego dowiedziec z polskiej prokuratury i od polskich ekspertów lotniczych. Macierewicz bedzie długo jeszcze snuł zamachowe spekulacje ale to przekona tylko wierzących w zamach.
Dlatego PJN powinien sie od projektu Prawdy Smoleńskiej jako projektu pozyskiwania wyborców psychomanipulacją na motywach paranoicznych odcinać , a postawić na merytoryczne i racjonalne podejście do przyczyn tragedii , nie wykluczając też szukania zamachu ale w sposób merytoryczny . Tak jak należy spodziewac sie - bedzie też robiła wiekszość wyborców.
http://wywczas.salon24.pl/270430,jk-u-rymanowskiego-o-przyczynach-wypadku-w-smolensku
http://wywczas.salon24.pl/270944,jak-mozna-sterowac-jaroslawem-kaczynskim-i-pisem



Komentarze
Pokaż komentarze (6)