Cały czas trwa ta zabawa w racjonalizowanie słów Prezesa .Co on właściwie chciał powiedzieć mówiac ,że brata nie rozpoznał? Dlaczego niby zniszczony wrak samolotu ma kryć tajemnice tragedii po wsze czasy ?To nie za wcześnie to mówić ? Albo: nie ulega wątpliwości ,ze Rosjanie naprowadzili na śmierć ,bez wątpienia ktoś kontaktował się z Moskwą.
Nic tu sie kupy nie trzyma . Przekonani fani Prezesa kiwają ze zrozumieniem głową a nieprzekonani kiwają głową z politowaniem myśląc już gorzej o ciemnym elektoracie Pisu albo komentują przekleństwami na Onecie. Wszyscy daremnie próbują zrozumieć co właściwie on chce powiedzieć. Tak ta zabawa trwa wiele lat ,ostatnio częściej.
Pewnie dlatego ,ze traktujemy jego słowa normalnie ,chcemy zrozumieć znaczenia i związki miedzy zdaniami -może czasami coś z czegoś wynika? .To jednak daremny trud , zamiast uzasadniania mamy "nie ulega wątpliwości" albo " w istocie".
Sprawa staje się jaśniejsza gdy zwrócimy uwagę że Pan Jarosław nie tyle chce coś powiedzieć ale coś zrobić.Słowa służą mu głównie do kierowania świadomością słuchaczy . On zarządza emocjami i dobiera ku temu środki. Nie rozpoznał brata- bo chciał przypomniec emocje Smoleńskie i wzbudzić nastrój grozy. Rosja wszystkiemu winna - aby przypomnieć o grożnym wrogu. Tajemnica wraku -choć normalnie biorąc absurdalne - to ma walor stałego przypominania o grożbie zamachu. "Nie ulega wątpliwości "-oprócz tego, że tak po prostu łatwiej -podkreśla konieczny autorytet Prezesa który orzeka jaki jest świat.
Jest pasterzem emocji za pomocą słów. Mówi po to aby sterować ludżmi , stad słownictwo militarne wzbudzające uczucia leku i agresji -Państwo jest zagrożone , należy stawić opór, musimy walczyć . Słowa które ustawiaja świat czarno -biało ,co pomaga integrować elektorat po swojej stronie -my jesteśmy tu a Wy tam gdzie Zomo. Oni kłamia , wrogowie tamto owamto .Generowanie lęku i tajemnicy słynnym : "wiem ale nie mogę powiedzieć "przy okazji dodając sobie autorytetu. I tak dalej.To już osobny temat ,dlaczego JK stara sie wzbudzić głównie nienawiść do wroga , instynkt walki i mobilizacji przy sobie.
Krotko mówiąc Pan Jarosław mówiąc bardziej stara się grać swoimi instrumentami na duszy wyborców niż coś im powiedzieć .Taki jest duzo bardziej zrozumiały - gdy pomyślimy raczej jaki chce osiągnąć skutek niż jakie treści przekazać
Ale płaci za taką retorykę pewną cenę -tej metody nie akceptuje większość wyborców . To może wyjaśniać tez niechęć czy czasami agresje jaką on wywołuje u wielu słuchaczy -oni nie będąc aż tak podatni na jego sugestie i sterowanie , starają się go rozumieć normalnie i nie potrafią.



Komentarze
Pokaż komentarze (36)