Platformie w sondażach spadło a Pisowi nie przybyło , zyskało SLD.
Jednak Platforma ma wiele możliwości obrony swojej pozycji ,dlatego wygra wybory a Pis będzie przez najbliższe 5 lat gwarantował jej władze. Nic sie szczególnego nie zmieni poza tym , ze zaraz po przegranych wyborach JK przestanie tyle mówić o Smoleńsku . Będzie ta sama niedobra dla kraju zabawa trwała nadal z tymi samymi dyskusjami i problemami , może tylko zaraz po przegranych wyborach Prezes zmniejszy ekspozycje tematu Smoleńska ,nie będzie to juz tak potrzebne . Rząd będzie udawał ,ze rządzi a opozycja udawała ,ze coś merytorycznie robi , nie mogąc zrobić nic. Beznadziejny i szkodliwy pat trwał bedzie jeszcze 5 lat.
Platforma ma jeszcze manewr rekonstrukcji rządu , w najgorszym razie Schetyna może dokonać "odnowy" Platformy i odsunąć Tuska na bok w szczególnych kłopotach , lub po prostu można wystawić wyborcom na stałe drugie skrzydło Schetyny.Platforma ma jeszcze najważniejszy stały atut czyli ma dla wyborców strach przed Pisem czyli Kaczyńskim i Macierewiczem .
Wątpliwe aby Pis bez odzyskania zdolności koalicyjnej był kiedykolwiek przy władzy . Dlatego ze nie powiększy już własnego elektoratu .Nawet wyborcy frustrowani spodziewanym kryzysem pójdą do kolejnej mutacji Platformy albo do SLD , PJN na razie nie ma pomysłu na siebie.
Pis już nie powiększy grona swoich wyborców ,ponieważ w międzyczasie jego stały twardy elektorat zamienił się zasadniczo w sektę smoleńską. Według sondaży 10 % wierzy w zamach, dla 17 % on jest prawdopodobny.To jest grono wyborców Pisu już trochę obcych kulturowo dla większości wyborczej . Ponieważ, mówiąc popularnie ludzie bronią sie przed wariatkowem , ilość członków sekty smoleńskiej zamachowej nie powiększy się .Tym bardziej, że ten odgrywany od początku oszukańczy teatrzyk szukania przyczyn tragedii -ale tak naprawdę spiskowy marketing szeptany Macierewicza, Kaczyńskiego i taki mediów jak Gazeta Polska czy Nasz Dziennik lub Radio Maryja bedzie coraz mniej skuteczny . Z powodów naturalnych , po raporcie Maku i od Millera napłynęło dużo informacji merytorycznych a w mediach wypowiadają się i oceniają fakty fachowcy od lotnictwa.Tajni czyli nie istniejący eksperci lotniczy Macierewicza i on sam żerowali tylko na braku informacji.
Więc poparcie tego elektoratu spiskowego chociaż gwarantuje Kaczyńskiemu pewną emeryturę w opozycji ,gwarantuje tez Pisowi brak możliwości poszerzenia bazy wyborczej.
Pis musi mieć zdolność koalicyjną . Kto mógłby zatem utworzyć koalicje z Pisem ?-może odłam Platformy po ewentualnym podziale .Ale z Pisem czy z Pisem Kaczyńskiego i Macierewicza ? To ostatnie wydaje sie mało prawdopodobne. Chociaż teraz Prezes w dzisiejszym wywiadzie gotów jest nagle akceptować prawie wszystko -to przyszli koalicjanci mogą nie akceptować własnie jego osoby . Wiele się stało po prostu ,w międzyczasie.



Komentarze
Pokaż komentarze (43)