Przy obecnych sondażach ani Platfroma ani tym bardziej Pis nie utworza po wyborach rządu samodzielnie.Będą musiły wejść z kims w koalicję .Marek Migalski proponuje dzisiaj PJN.
Jesli SLD bedzie miał tak wysokie notowania , premier Kaczyński oczywiscie bedzie chciał SLD za koalicjanta ,ale powie o tym dopiero po wyborach.Teraz nie ,bo mógłby sobie zrazić część własnego elektoratu. Przed wyborami w 2005 także bił sie w piers , że nie zrobi koalicji z samoobroną. Teraz koalicja z SLd w telewizji został juz przećwiczona i jakoś nikt cnoty nie stracił. Pis od długiego czasu atakuje tylko Platforme a w ogóle nie atakuje SLD ,choc z powodów ideowych niby powinno byc odwrotnie . Tam nawet było troche ciepło wspominanych przez Prezesa lewicowych polityków srednio-straszego pokolenia .
Chociaż Kaczyński dokonał gwałtownego zwrotu i ostatnio otwarcie mówi o mozliwości koalicji z Platformą , to jednak jest to za silny partner .Oraz osobiste ,prywatne emocje będą tu przeszkodą.
Chyba ze PJN trochę urosnie ,chociaż do 10 %. Teoretycznie byłby to najbardziej dla PO i Pisu akceptowalny partner .
Wtedy Premier Migalski lub Premier JKR może pogodzic dwie główne walczące strony.
Tusk to przełknie ,ale czy bloger Kaczyński to śmiem watpic.Chyba jednak bedzie wolał sam rządzic i manewrowac z SLD. Chociaż znowu wszystko mozliwe - Prezes to zawodnik doskonale obrotowy i także na to może sie sie zgodzic ,jako na wariant tymczasowy .



Komentarze
Pokaż komentarze (24)