Sakiewicz pisze : "Ojciec Krzysztof Mondel, jezuita, na Salonie24 wylewając na mnie kubły pomyj, wystąpił w obronie Władimira Putina. Prawdę mówiąc, po przeczytaniu jego komentarza pierwsze, co zrobiłem, to upewniłem się, czy ostatnio nie zmieniał zajęcia."
Z tego wynika ,ze ktoś , kto krytykuje Sakiewicza jednoczesnie broni Putina . Skoro nie można bronić Putina - nie można więc krytykowac Sakiewicza. Powiedziec coś nie tak o Gazecie Polskiej to tak jakby bronic układu moskiewskiego. Na tym przykładzie można dostrzec cudowne zalety operowania wrogiem i korzyści z czegoś , co można okreslic mianem polityki paranoicznej .
Gdy juz jest ten straszny wróg mozna sie nim tak własnie sie elegancko zasłonić -to bardzo uniwersalne bo może zrobic to każdy , niezaleznie od tego kim jest , co umie , co robi i co mówi. Nie musi także samemu niczego uzasadniac i sie nadmiernie męczyć dyskusjami . Po co , skoro jego zdaniem adwersarz działa w interesie wroga , zatem ma złe intencje. Walczący z wrogiem stawia sie własną decyzja na czele dobra , bezdyskusyjnie. To tylko on rozsądza to dobro i zło , nie podoba sie ? -to znaczy , ze jestes po stronie wroga , może jesteś jego agentem. Taki prymitywny szantaż moralny ustawia adwersarza i weksluje spór na na temat zastepczy i zamykajacy dyskusję ,przecież wszyscy wiemy , że Putin to zły czlowiek -to tez więc jest dobre rozwiązanie dla leniwych.
Inna korzyść to przydanie sobie szczególnego znaczenia według powiedzenia -pokaż mi swoich wrogów -powiem Ci ,kim jesteś .Wiec nalezy ich miec jak najwiekszych i stale powiększać oraz dużo o tym mówić , potegujac grozę. Łatwo wtedy samemu autokreowac sie na lidera spoleczności walczącej z wrogiem -ten najbardziej krzyczący i radykalny staje na czele ruchu. Następna zaleta -strasząc wrogiem , pozyskuje sie tez przerażonych zwolenników , także czytelników w tym przypadku -to ładny , dynamicznie samorozwijajacy sie rynek .Im więcej osób uwierzy w spiski i zamachy wroga -tym więcej bedzie czytało Gazetę Polską , im wiecej będzie czytało -tym ich wieksza ilośś uwierzy w spiski i zamachy ,w potęgę przeciwnika i autorytet swojego lidera ,ktory ich do walki prowadzi. Tym chętniej bedą dalej czytać. Taki wygodny wehikuł biznesowy ale tez polityczny dla Sakiewicza wzmacniajacy jego pozycje w twardym PiSie. Inna jeszce korzyść dla leniwych - mozna sobie wrogiem wszystko wytłumaczyc -swoje na przykład niepowodzenia /on stale przeszkadza/ , wszystkie niejasnosci normalnie wymagające jakiejś pracy /on stale spiskuje i działa tajnie/
Tak , wróg odpowiednio i sprytnie użyty to ciagle fantastyczny gadżet ,chociaż opatentowany juz pradziejach. Faktycznie jednak nie ma wiele to wspólnego z realistycznym postrzeganiem zagrożeń i realnym działaniem.Polityka paranoiczna sprawdza sie głównie w interesie jej autorów .



Komentarze
Pokaż komentarze (18)