wywczas wywczas
640
BLOG

Naiwny politolog Marek Migalski

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 21

Marek Migalski pyta właśnie czy wyborcy zaakceptuje kolejną "zmiane " Kaczyńskiego . Tymczasem to całkowicie w jego koncepcjach  normalne  , że przed wyborami poszukuje nowego elektoratu dla ktorego sie własnie "zmienia". Jak powiedział kiedys Hoffman  : "po kazdych wyborach Prezes wraca do swojego elektoratu a przed wyborami otwiera sie ponownie na centrum wyborcze" .

To normalne -teraz idą wybory i trzeba przekonywac do siebie wyborców umiarkowanych i niezdecydowanych. Mimo , że takich  już przecież zdobył  w czasie kampamii prezydenckiej, gdy sie "zmieniał  . Jednak  gdy po jej zakończeniu "zmiana" została anulowana  a poparcie gwałtownie spadło.

 Dlatego teraz miedzy innymi Kaczyński bloguje, kupuje i-pada, pisze o clubbingu ,otwiera sie na rolników oraz na  młodych i przeprasza za stare slowa o internautach ,  osobiście  chodzi na zakupy. Odbuduje lepszy  wizerunek inny niż proszki czy  bombowce latające po lesie - w reklamie OFE był  juz mężem stanu , zdecydowanie ale z uśmiechem naprawiającym dla nas świat. 

Jest  taka stara szkoła budowania lepszego wizerunku dla wszystkich grup wyborców , gdzie polityk pokazuje sie jako nasz najlepszy sąsiad : kupuje psa ,chodzi na hamburgera do Mc Donalda ,stara sie  robic to co my i być sympatycznym facetem. To konieczne dla zdobycia większości głosów w centrum wyborczym  . Dlatego  w kampanii prezydenckiej Prezes sie zmieniał , tam akurat z Migalskim i Kluzik,  a teraz bedzie sie zmieniał z Hofmanem . Z kimś trzeba to robić i każdy może na taki swój czas przy Prezesie trafić . Dla Pana Marka ten czas sie skończył  , pewnie dlatego , że naiwny politolog chciał zmienić Pana Jaroslawa już na zawsze a nie tylko na wybory  .

Teraz jednak nie JK bedzie sie zmieniał jak wtedy "cały"  ale raczej bedzie to wiele mniejszych "zmianek" . W połączeniu z naturalnym dla Pisu ,ale też dla każdej właściwie opozycji populizmem da  to połączenie zaskakujacych gestów , obietnic wszystkiego dla wszystkich  oraz nieprzerwaną obecność  Kaczyńskiego na czele gorących newsów prawie każdego dnia do czasu wyborów  Bedzie wszędzie i bez przerwy na pierwszym planie. Także pewnie bedzie  nadal nie przychodził na coś albo z czegoś wychodził . To jest lepsze, bo ustawia Prezesa w konflikcie ze światem całym ,na czele moralnego oburzenia i frontu zmian oraz daje to przebicie do mediów - zwykle  to jest główny ,gorący news dnia.Tak samo będzie trwało  nieprzerwane szukanie paliwa do grzania emocji  wyborców  -coś będzie  niebywałe , albo  hańbą albo będzie czyms czymś strasznym  , zawsze na wysokim C . On wtedy sam wyjaśni wszystko  na konferencji i łatwiej może narzucić  mediom i opinii publicznej  swoją narrację . Zawsze tradycyjnie bedzie polaryzował czyli dawał wybór -jesteś za mną , za dobrem i prawdą albo przeciw mnie.  Gdyby był tylko trybem jak inni w mechanizmie politycznym - nie miałby takiego  przebicia do mediów a jego rola w polityce wydawałaby sie mniejsza. Rola Pisu jako opozycji systemowej jest po prostu dla Kaczyńskiego bardziej praktyczna.To nie jego  alergia na klimatyzacje w sali sejmowej ani niekoniecznie moralne oburzenie. Taka polityka po prostu wymaga tez mniej wysiłku oraz nie trzeba prowadzic dialogu -to bywa kłopotliwe.Można tylko łatwo monologować i wrzutkami pobudzać emocje ludzi. 

On teraz jednak nie zmieni sie cały tylko w połowie . Drugą część siebie zostawi dla tego twardego elektoratu do którego wrocił po kampanii .To wszyscy ci walczący u jego boku z różnymi strasznymi wrogami typu  spisek okrągłostołowy , beneficjenci zlodziejskiej prywatyzacji , itd... Także  smoleński  elektorat spiskowo- zamachowy .To cenne grupy wyborców bo całkowicie  sterowalne i dyspozycyjne ,wierne i akceptujące wszystko co JK powie czy zrobi . Czy bedzie można pogodzić spiski , zamachy i sterowanie ludżmi motywami paranoicznymi z gładkim wizerunkiem light dla centrowego wyborcy?  Wydaje sie , że nie , więc może nastąpi większy niż do tej pory podział ról - Prezes bedzie sie mocniej    zmieniał a Sakiewiczowi  i Macierewiczowi  oraz tzw. mediom pisowskim  bardziej  niż do tej pory  zostawi troske o twardy elektorat Pisu. Albo  też i nie , bedzie po prostu bardzo szybko przeskakiwał  z miesięcznicy  i tematu np. zniczy na jakies  zakupy w sklepie czy wizytę w klubie młodziezowym .Twardy elektorat i tak będzie zachwycony a nowy może  uda sie pozyskać.  Nie będzie to co prawda  spójne wizerunkowo ale czy będzie  nieskuteczne ? Czas pokaże.

 Czym odpowie Platforma ? Jako partia rządząca jest naturalnie bardziej  ograniczona w populizmie , chwalić nie ma sie specjalnie czym,  wiec zostanie jako dżwignia wyborcza tylko  tradycyjne  straszenie   Pisem. Czym odpowie PJN ? To trudne pytanie.

 

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka