Nie rozumiem tego zamieszania wokól wypowiedzi Jadwigi Kaczyńskiej : "są ludzie ktorzy boją sie prawdy " .Teoretycznie przecież każdy może mówic sobie co chce, a publiczność może tego sluchac albo i nie , zgadzać sie albo i nie . Gdy Nałęcz protestuje przeciwko angażowaniu jej do polityki chyba miał na myśli to zdanie o prawdzie -ona z pozycji swojego autorytetu szanowanej matki Św Pamięci Prezydenta mówi , że ktoś straszliwe boi sie prawdy .
I na tym problem chyba polega . Dla zwolenników Pisu jest to ważne , kolejne podkreślenie woli wyjaśnienia straszliwej tajemnicy katastrofy oraz pokazanie faktu , że ktoś ją celowo ukrywa czyli ukrywa ja rząd ,którego w dodatku właściwe nie było .Dla Platformy sa to gołosłowne oskarżenia mijające sie z prawdą .
Choć jak sądzę , generalnie wojna o Smoleńsk to obecnie tylko walka kościoła naciskowego / z jego głównym serialem o Błasiku/ z kościołem zamachowym i jego rozpaczliwymi , błagalnymi modłami o zamach -tutaj akurat mamy do czynienia ze wzmocnieniem narracji zamachowo-spiskowej Pisu . Taki tylko kolejny głos w tej "narracji" w ujęciu Mistewicza , czyli budowanej różnymi zabiegami opowieści wtłaczanej do mediów . W sytuacji niepełnej informacji , braku końcowego raportu o katastrofie , Smoleńsk w przestrzeni pblicznej czy na scenie politycznej to na razie tylko walka mitów jak ten o naciskajacym Błasiku lub sztucznej mgle , przerzucanie sie przeciekami , plotkami i generowanie szumów informacyjnych z każdej strony .
Ale są tez dłuższe seriale i scenariusze , jeden to ten o naciskajacym Prezydencie, a inny to właśnie o " Prawdzie " którą ktos chce ukryć. Jaką "prawdę" ? Co to jest w ogóle "prawda " ?-to juz mniej ważne , najważniejsze , że tworzy sie dwie grupy ludzi - tych, ktorzy cierpia i chcą dobra oraz tych złych ,podstępnych którzy coś ukrywają .Kieruje sie ludzką frustracje i nierzadko nienawiśc na wrogów prawdy .Prostymi hasłami steruje sie emocjami swoich zwolenników oraz opinią publiczną . " Prawda" to jest jakaś poważna, wartościowa rzecz , to nie byle co ,nieprawdaż? .
Ale jaką właściwie prawdę chce ktos ukryć? Z tym już jednak dużo większy ,by nie powiedzieć -podstawowy problem . Czy chodzi o sztuczna mgłę i naprowadzanie na śmieć , o wybuch bomby termobarycznej , o fakt ,ze samolot rozleciał sie 10 metrów nad ziemią, o brak kokpitu ? Nie wiadomo ale to mało ważne , nie mówmy o tym - jakaś " prawda " przecież kryje sie w wiecznej tajemnicy zniszczonego wraku , sfałszowanych czarnych skrzynkach i nie ulega watpliwości -niszczeniu dowodów "wszystkiego". Ważne, że ktos coś przed nami ukrywa .
To wygląda więc raczej na budowanie narzedzi do wplywu na opinie publiczną , do bieżącej walki o pozycje własnej partii politycznej a przy okazji buduje sie mity , które zostaną na długo , może na pokolenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (36)