Agenci polskich słuzbo spotkali sie potajemnie ,poza granicami naszego kraju z agentami służb amerykańskich i otrzymali zdjęcia samolotu Prezydenskiego który normalnie wylądował w lesie pod Smoleńskiem .Dopiero póżniej czekiści ich rozwalili .Przekazali je Bondarykowi który dał je Tuskowi .Tusk je ukrywa.Dlatego Ewa Stankiewicz wzywa na Krakowskim Przedmieściu do pokazania tej prawdy widocznej na zdjęciach , prawdy o zamachu . Ujawnienie zdjęć ze straszną Prawdą było też jednym z warunków zakończenia jej protestu namiotowego .
Przypuszczam ,ze żródło informacji o istnieniu tych zdjęć znajduje sie w książce Szumowskiego reklamowanej przez Gazetę Warszawską i sprzedawanej za 29 zł wczoraj na Krakowskim Przedmieściu. Autor tam mówi, że jego informatorzy ,polscy agenci - posiadaja kopie tych zdjęć .Ale on ich w książce nie publikuje.W całą tę jego historie ,w ukrywanie jakichś zdjęć przez Tuska ,musimy wierzyć autorowi tylko na słowo. Co ciekawe ,z zastrzeżeniami ale jednak , te tezy Szumowskiego reklamował tez na blogu Witold Gadowski . To m.in doświadczony dziennikarz śledczy , z odpowiednim warsztatem pracy .Dziwne , bo nie sądze aby on sam publikował tak gigantyczne sensacje nie pokazując na to dowodów . Natomiast przypuszczam , że Szumowski po prostu zmyślił swoją historyjkę dlatego nigdy tych amerykańskich zdjęć potwierdzających zamach nie zobaczymy .
Dlaczego Gadowski i Stankiewicz reklamują coś co wygląda na zwykłe paranoiczne konfabulacje ? Takie jak wszystkie do tej pory krążące w obiegu hipotezy zamachu. Może żródłem tego jest postawa ,że cel uswieca środki -wszystko co służy do walki z wrogiem jest ok.Czyli skoro może być sztuczna mgła , to może być i lądowanie całego samolotu w lesie. Niewykluczone także , że to akcja marketingowa - pomagają autorowi i jego wydawnictwu zarobic troche grosza.Gdy Wyborcza zarabia na serialu o Błasiku ,Gazeta Polska na serialu o sztucznej mgłe -czemu kolega ma nie zarobic na zmyślonej historyjce o zdjęciach? A kto to sprawdzi takiego małego ,warszawskiego Daenikena ? -"Prawdy" nie trzeba przecież sprawdzać i dokumentować. Przy okazji można obciążyć Tuska o ukrywanie czegoś a samemu stanąc na czele walki o tę Prawde .To akurat jakas korzyść dla Gadowskiego i Stankiewicz. Może tak sie dzieje tylko z powodu zwykłej histerii i paranoi? Akurat Gadowskiego bym o to nie posądzał.
Ciekawe ,że nawet tak zwany umiarkowany Pis akceptuje ten spiskowy marketing zamachowy a tak zwani "intelektualiści Pisu" jak Krasnodębski czy Ziemkiewicz udaja , że go nie widzą. Nawet czasami więcej, Warzecha sam pisał kiedys , że pasażerowie mogli dzwonić zaniepokojeni w momencie upadku .Na argumenty był oporny , gdy okazało sie po paru dniach ,ze jego wnioski wypływały z fałszywych przesłanek ,że ktoś sie pomylił -nic dla niego sie nie stało . Lisicki dzisiaj słowa Kaczyńskiego o zdradzonych o świcie traktuje jako metaforę. Nie żenuje ich to wszystko .
.



Komentarze
Pokaż komentarze (108)