wywczas wywczas
1531
BLOG

Dobry zamach w Smoleńsku

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 45

 Potrzeba dobrych pomysłów zamachu.

Zanim do takiego mam nadzieje dobrego pomysłu przejdziemy, trzeba zadać sobie pytanie po co? Oczywiście nie po to, aby wyjaśnić przyczyny katastrofy- do tego trzeba przecież być fachowcem od lotnictwa, mieć dostęp do źródeł, działać w jakimś zespole itp. Jeśli Platformie potrzebne są naciski to zamachy psychologicznie i politycznie potrzebne są Pisowi. Dlaczego? Bo partia ta wprowadza od dłuższego czasu w obieg myśl – prawdę poznamy dopiero wtedy, gdy premierem zostanie Jarosław Kaczyński. Pewnie dlatego Ewa Stankiewicz  autorka nota bene świetnych "Trzech kumpli", żąda odtajnienia "ukrywanych" zdjęc satelitarnych ze Smoleńska. Czemu akurat tych zdjęć? Ponieważ jest hipoteza zamachu jak to samolot wylądował cały i dopiero po chwili czekiści naszych rozwalili, a potem wybuchła bomba próżniowa  /Szymowski/ i druga Macierewicza: skoro leja w ziemi nie ma, to samolot musiał wybuchnąć parę metrów nad ziemią inaczej szczątki samolotu nie byłyby rozrzucone na takiej dużej przestrzeni.

Jak widać w  żywotnym interesie wiec Pisu jest posiadać jak największą ilość wierzących w zamach. Dlatego nawet, gdy skrzynki przyjdą  z Moskwy to będzie za póżno, już sfałszowali....Jeśli może wrak kiedyś przyjedzie... to też za póżno.  Zamach można wyjaśnić tylko wtedy, gdy z naszym prezesem zwyciężymy i obejmiemy władzę – a do tego potrzeba dobrych zamachów! O takie niestety ciężko i pokazują  to wszystkie dotychczasowe pomysły. Może dlatego, że jak można przypuszczać, przyczyny tragedii jednak były naturalne- z tego powodu tak trudno jest wbić się z zamachem w znane fakty, aby dać coś w miarę wiarygodnego.

Niestety sztuczna mgła to dla dzieci, naprowadzanie na  śmierć dla ignorantów nie wiedzących do czego służy wysokościomierz barometryczny i procedury lotnicze. Wybuch parę  metrów nad ziemia? Owszem sam pomysł dobry /kopie czarnych skrzynek miały problem z trzema ostatnimi sekundami nagrania, za to o rejestratorze ATM zapomnieliśmy na wszelki wypadek/-  ale jak wyjaśnić kto wniósł te bombę, kiedy i po co ja odpalał skoro i tak samolot był wtedy za nisko i zasadzie było po wszystkim ?  Jest jeszcze inna trudnośc: gdy wrak już będzie w kraju, to chociaż bezpowrotnie zniszczony, jednak można cos będzie ustalić. Choć dla sprawy zamachowej dużo dało się zrobić pytaniami gdzie jest kokpit  albo przed czym nas chciały ostrzec włączone komórki na pokładzie – na dluższą metę potrzebne są lepsze pomysły. Potrzebny wiec jest naprawdę dobry zamach w Smoleńsku.

Dobry zamach to taki, który będzie niesprawdzalny nigdy przez nikogo z zasady – musimy bowiem uniknąć tego męczącego etapu zbierania dowodów i potem weryfikacji. Oczekiwany i dobry efekt daje tutaj głośna opinia Macierewicza  o  niszczeniu "dowodów wszystkiego"  przez Rosjan, ale to za mało.  Dobry zamach powinien być w miarę racjonalny, oczywiście udowodniony na jego etapie założycielskim no i jakoś połączony z informacjami technicznymi podanymi w przyszłym raporcie Millera, gdy ten sie pojawi. Nie powinien zaprzeczać faktom podanych przez ten raport lecz pokazac je w odwrotnym swietle - to samo co pokaże Miller, pokaże się  jako zamach, a nie wypadek.  Dzięki temu nikt nie bedzie musiał merytorycznie, jezykiem techniki lotniczej  i faktów z tym raportem dyskutowac, gdy już sie ukaże, a to wielka zaleta dla amatorskich "ekspertów"  od Macierewicza. 

Motywem zamachu będzie coś prywatnego, osobistego, czyli nienawiść Putina do prezydenta i chęc zemsty-wystarczyło zobaczyć jego minę na Westerplatte gdy   w swojej  patologicznej psychice czekisty czuł upokorzenie mową Prezydenta. Dzieki takiemu motywowi unikniemy tych niepotrzebnych dyskusji o polityce zagranicznej i pytań czy miał interes to robić, czy nie. Gdy wszyscy mówią: po co miał go zabijać, skoro nie było szans na reelekcję Kaczyńskiego my powiemy – właśnie dlatego, bo póżniej nie byłoby okazji. Tez miał motyw polityczny, mianowicie chciał wprowadzic zamęt w Poslce i zdobyć możliwości wpływu na sytuacje polityczną kraju ponieważ raz dajac czarne skrzynki lub wrak a innym razem  ich nie dając , moze tak wzmacniac Tuska lub mu szkodzić . Miejsce zbrodni? Gdy wszyscy mówią: jakby chciał zabić  to nie w Rosji , my powiemy:  właśnie dlatego w Rosji, bo chciał odwrócić podejrzenia od siebie. Ponadto wprowadzimy motyw symboliczny - kolejna śmierć pod Katyniem jest tak straszna, że może łamać  swoją symboliczną potegą zła kręgosłup moralny  ofiary, czyli całego narodu.

Jak to przebiegało? Kontrolerzy rosyjscy /nieświadomi  wykonawcy - nie musimy więc tłumaczyc ich autentycznego przerażenia z nagrań/ dostali prikaz sprowadzenia samolotu na wysokość  decyzyjną. Dlatego lotnisko bez ILS było do tego najlepsze.  Gdy już samolot był na tej wysokości i pilot chciał odejść  włączając  ciąg silników,  nastapiły mikrowybuchy w płytkach elektroniki sterujących dyszami silnika-  nie otwarły się jak trzeba, zostały półzamkniete i samolot nie miał mocy. Oraz mikrowybuchy w częsciach sterujacych lotkami. Samolot czy w automacie czy ręcznie – nie miał szansy odejść . Chipy zostały założone poza,  a nie przed podlączeniami przewodów czarnych skrzynek, dlatego ich zapisy niewzbudzaja podejrzen. Pilot niczego nie zauważył i nie usłyszał.  Mikrowybuchajace chipy sterowane zwykłą komórką przez agenta w jarze zostały zamontowane w Samarze  na przeglądach obu Tutek, ponieważ nie wiadomo, którą  leciałby Prezydent. Owszem, samoloty są sprawdzane po remontach przez BOR, ale przecież nie płytki elektroniczne w każdym urządzeniu. Po udanym zamachu z obecnej, drugiej Tutki zostały ponadto wyjęte . Ten wylot do Katynia był najlepszym momentem na zamach, potem mogło być za pózno, nie mówiąc już o tym, że po wyborach były już w tym momencie Prezydent mógłby nie latać TU 144 . Jego czas i miejsce nie były więc przypadkowe, bo żaden zamach nie moze być przypadkowy.

Jak to "udowodnić", żeby uwierzyli? Trzeba wykorzystać to szczególne zaufanie które Polacy mają do rosyjskich dysydentów. Polacy wierzą, ze ci ludzie, którzy zło i jego mechanizmy poznali od podszewki, dają nam szczególnie cenne prawdy do których sami Polacy nie zupełnie byliby sami w stanie dojść. Dlatego możemy zrobić prawdziwy film śledczy i znaleźć dowody zbrodni w Rosji, czyli dowody, co dla nas najwazniejsze,   takie nie do sprawdzenia, czyli też najlepsze dla Macierewicza. Mozemy więc zaprosić  popularnego dysydenta na przyklad Bukowskiego i dać mu oceny nasz nagrany materiał . On wygłosi komentarz, ze jasne, to wszystko możliwe bo Rosja to straszny kraj,  opowie nawet coś więcej.  Niestety wczęśniej ten jeden jedyny raz  trzeba zrobić zwykły bezczelny kant – musimy znależć w Rosji ludzi,  którym zapłacimy by coś nam opowiedzieli  do kamery. Trzeba najpierw nagrać jednego inżyniera z Samary oraz kogoś udającego lub autentycznego byłego agenta KGB czy FSB /szczególnie wiarygodni w Polsce ludzie/, który pokaże mikrochip i opisze jego budowe i działanie. Zaś inżynier z Samary opowie o koledze z pracy takim inżynierze Wadimie, który zakladał mikrochipy i je  wyjmował . Z przykrością, bo niestety Wadim pożniej  zginął przypadkowo na polowaniu...

No chyba, ze to wszystko jest Prawdą o zamachu i naprawdę znajdą się tacy prawdziwi inżynierowie z Samary.Jeśli to kiepski pomysł na zamach , może inni blogerzy dadzą  lepszy?

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Polityka